Jak to mówią leśne stwory, "jak sobie sam nie pomożesz, to nikt tobie nie pomoże" i coś w tym jest.
"Polski Klub" to wielce tajemna instytucja (na zewnątrz kamery, straszaki na parkujących, żadnej informacji, w oknie tylko licencja na sprzedaż alkoholu

), o której co nieco można poczytać
tutaj. I chyba jedyną reklamę jaką posiada jest słowo księdza z kościoła naprzeciwko.
Nie było dane mi go słyszeć co prawda, ale dowiedziałem się, że klub jest otwarty w godzinach 7-11 (teraz tylko czy am czy pm he he he

) w piątki i soboty, a także że paczki wysyłane są co którąś środę miesiąca.
Informacja szczątkowa, póki co, ale klub ma teraz przerwę i odżyje dopiero po Nowym Roku. Podobno miała być jakaś zabawa noworoczna, ale z braku ludzi (nie dziwię się) została odwołana. Trzeba więc czekać...