Kobieta wchodzi do sklepu z dywanami i mówi:
- Chciałabym coś praktycznego do pokoju dziecinnego.
- A ile ma pani dzieci?
- Sześcioro.
- To najpraktyczniejszy byłby asfalt.
98-letni staruszek zgłosił się do lekarza na badania kontrolne.
- No jak się pan czuje? Pyta lekarz
- Znakomicie! Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną, jest w ciąży, będziemy mieli syna!
- Hmmm - zamyślił się lekarz - pozwoli pan, że opowiem panu taką oto historię: Pewien bardzo zapalony myśliwy wybierał się na polowanie na grubego zwierza. Tak był tą wyprawą podekscytowany, że z wrażenia i pośpiechu zamiast sztucera zabrał ze sobą parasol. Gdy stał w lesie wyszedł na niego ogromny niedżwiedż, a on zamiast strzelic otworzył parasol. I wie pan co? Niedżwiedż padł martwy.
- Niemożliwe. Musiał strzelac kto inny!
- No właśnie do tego zmierzam.

Orkiestra koscielna na Górnym Slasku, dyrygent pyta sie:
- Zymbalisten vertig?
- Ja, ja naturlich.
- Puzon vertig?
- Ja.
- Trompette vertig?
- Ja.
- Also, eins, zwei, drei;
- "Nie rzucim ziemi, skad nasz ród..."
nie probuj z wlasnym....

- Wyobraź sobie, wczoraj na imprezie postanowiliśmy najarać kota.
- I co on na to?
- Nic, siedział z nami, palił, śmiał się, dyskutował...

Facet pojchał na safari, wraca i chwali sie kumplowi:
-Ty, ale my tam wypas mielismy! Normalnie żesmy polowali na zebry, slonie, hieny, zyrafy, plisnoły...
-Jakie znowu plisnoły?
-No wiesz, takie małe, czarne, ucieka i wrzeszczy "please no"...

Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcja podchodzi jakiś facet:
- Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?!
- Niestety - odpowiada strażak - Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób... trwa reanimacja...
- Szesnaście osób?!?! Przecież tam był tylko ochroniarz!
- Skąd pan wie?! Kim pan jest?
- Kierownikiem tego prosektorium...

Tato! Tato! - wolaja dzieci - Mozemy sprzedać troche twoich butelek i kupic chleb?
- Jasne... Ech... - pomruczał sobie ojciec. - Co wy byście, dzieci, jadły, gdyby nie ja...

Rzeźnia nr5. Stoją dwie krowy.
- Cześć Mućka jestem.
- Cześć Krasula.
- Pierwszy raz tutaj?
- Nie, k***a, drugi!

Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
- Kto ci to zrobił ?
- Żona...
- Żona? Za co !?
- Powiedziałem do niej "ty".
- I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś ?
- Ona mówi do mnie "już się nie kochaliśmy ze dwa lata..."
A ja do niej:
- Chyba ty...

ojojjjj
Mąż i żona w łóżku.
Mąż - dobrze Ci było?
Żona - taaak
Mąż - a miałaś orgazm?
Żona - o tak.
Mąż - to co się mówi?