mam nadzieje ze sie Wam spodobaja....
Młoda, ortodoksyjna para Żydów przygotowuje się do ślubu. Poszli do rabina, aby zadać mu kilka pytań.
- Czy to prawda, że kobieta i mężczyzna nie mogą ze sobą tańczyć?
- Tak, to prawda - odpowiada rabin. - Z powodów moralności kobieta i mężczyzna mogą tańczyć tylko osobno.
- Nawet jeśli są małżeństwem?
- Tak.
- A co z seksem?
- Będziecie małżeństwem, więc nie będzie z tym żadnego problemu.
- A możemy próbować różnych pozycji?
- Oczywiście.
- Kobieta może być na górze?
- Jak najbardziej.
- Możemy to robić na pieska?
- Jeśli lubicie.
- A na stojąco?
- Na stojąco kategorycznie nie!
- Ale Rabbi, czemu na stojąco nie?
- Bo to może się skończyć tańcem!
Lekcja geografii. Pani zadaje pytania:
- Dzieci, co jest stolicą Holandii?
- Amsterdam!
- A co jest stolicą Francji?
- Paryż!
- A co jest stolicą Hiszpanii?
- Madryt!
- Dzieci, a co jest stolicą Angoli?
Tylko Jasio podnosi rękę w górę.
- No, Jasiu, co jest stolicą Angoli?
- Londyn?!

heheh

Fragmenty przemówienia Lecha Kaczyńskiego przed Parlamentem Europejskim w Brukseli
Tall room! (Wysoka Izbo!)
Welcome in the name of all penises of Peace.
(Witam w imieniu wszystkich członków PiS).
Now it’s railway for me.
(Teraz kolej na mnie).
It’s not fugitive of circumstances.
(To nie jest zbieg okoliczności).
Don’t make stages and stop to tear yourselves.
(Nie róbcie scen i przestańcie się drzeć).
Peace is a big party and ice is poor in Poland.
(PiS jest dużą partią, a lud jest biedny w Polsce).
It’s a huge grandfatherhood!
(To jest ogromne dziadostwo!)
Poland is a village killed by desks.
(Polska jest wioską zabitą dechami).
All politicians let the peacock out and take legs behind belt. (Wszyscy politycy puszczają pawia i biorą nogi za pas).
Do you divide my sentence? (Czy podzielacie moje zdanie?)
But we are equal peasants and we will go out on people! (Ale my jesteśmy równe chłopy i wyjdziemy na ludzi!)
I will animal to you. (Zwierzę wam się).
I will elephants behind them my on-ancestry. (Osłonię przed nimi mój naród).
You must step on my hand! (Musicie pójść mi na rękę!)
We must stop to divorce the facts and break down the first icecreams! (Musimy przestać rozwodzić się nad faktami i przełamać pierwsze lody!)
Without corpse! (Bez zwłoki!)
I tower you will after-can us... (Wierzę, że mi pomożecie).
Thank you from the mountain. (Dziękuję z góry).
Room with you! (Pokój z wami!)
i kolejny z panami w roli glownej:
Lech i Jarek Kaczynski odwiedzili jedna z warszawskich podstawowek. Podczas dyskusji z uczniami Lech zapytal: Co to jest tragedia? Czy ktos moglby podac przyklad?
Dziewczynka z pierwszej lawki podniosla reke:
- Gdyby moj przyjaciel, ktory mieszka na wsi, bawil sie na polu i zostal rozjechany przez traktor - to bylaby tragedia.
-Nie. - odpowiada Jarek Kaczynski - to bylby wypadek
Zglasza sie kolejne dziecko:
- Gdyby autobus, ktory odwozi 50 dzieci do szkoly, mial wypadek, w ktorym zgineliby wszyscy pasażerowie - to bylaby tragedia.
- Tez nie - odpowiada znowu Jarek Kaczynski - to bylaby wielka strata. Czy ktos ma inne pomysly?
W klasie cisza. Nikt nie chce sie zgłosić….Nagle odzywa sie Jasiu:
- Gdyby samolot, w ktorym lecieli Pan Prezydent i Pan Premier zostal trafiony przez pocisk i rozpadl sie na kawalki - to bylaby tragedia.
- Brawo! - wola Lech Kaczynski- Mozesz nam powiedziec dlaczego uwazasz, ze to była by tragedia?
Na to Jasiu:
- Dlatego, ze to na pewno nie bylaby wielka strata i raczej nie bylby to wypadek.
ach ten Jasio

Jasiu na dzien morza ulozyl wierszyk.Nauczycielka poprosila,aby zaprezentowal go klasie.
-Morze nasze Morze...W nim sie kąpie dziewcze hoże.Z dala słychać Syren gwizdy...Woda sięga jej do kolan.
-Ależ Jasiu!To się nie rymuje-mówi nauczycielka.
-Rymować sie będzie gdy wody przybędzie...
