Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: kolejna dawka!!!!  (Przeczytany 825 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
DUKE
Aktywny
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 237



Zobacz profil
« : 23 Czerwiec 2007; 02:34 »

Nowy ksiądz byl spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafii, więc poprosił koscielnego żeby mu do swiętej wody dołożył kilka kropelek wódki, aby się rozluźnic.I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze (a nawet lepiej) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju znalazł list:

DROGI BRACIE
-Następnym razem dołóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki;
-Na początku mówi się "Niech bedzie pochwalony", a nie "k.... mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie cią**al kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi sie z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi sie Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duze t"
-Nie wolno na Judasza mówić "ten "
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w piz*u;
-Inicjatywa aby ludze klaskali była imponujaca ale tańczyć makarenę i robić "pociąg" to przesada;
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie ku**ą;
-A ten obok w "czerwonej sukni" to nie byl transwestyta, to byłem ja, Biskup.

bez podtekstu rasistowskiego....
Do knajpy przychodzi 2 murzynow i jeden mulat.
Podchodzi do nich kelner i zwraca sie do mulata:
Co podac najjasniejszy panie?


farciarz? Szok Duży uśmiech
Dwaj kumple siedzą przy piwku w knajpce i rozmawiają:
- Wiesz, seks z moją żoną jest ostatnio coraz gorszy. Jeszcze trochę i będziemy się całkiem bez niego obchodzić...
- Chłopie, gdyby moja żona nie spała z otwartymi ustami... to w ogóle zapomniałbym co to seks!

.... Z politowaniem
Siedzi facet nad stawemi łowi ryby. W pewnym momencie wynurza się żaba i
pyta:
- Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody?
- A skocz sobie - odpowiada facet.
Żaba skoczyła, a facet dalej łowi ryby. Po chwili żaba znowu się wynurza
i
pyta:
- Proszę Pana, a czy ja mogłabym jeszcze raz wejść na spławik i skoczyć
do
wody?
- No to skocz sobie - odpowiada facet.
Żaba skoczyła, a facet dalej łowi ryby. Po chwili żaba znowu się wynurza
i
pyta:
- Proszę Pana, a czy ja mogłabym usiąść koło Pana?
- A siadaj - odpowiada facet.
Żaba siada koło faceta, a ten dalej łowi ryby. Siedzą tak sobie w
milczeniu, aż ze stawu wynurza się druga żaba i pyta:
- Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody?
Na to pierwsza żaba:
- Spie***laj! Dobrze mówię, Proszę Pana?


na ostro...... Duży uśmiech Chichot Mrugnięcie
Polak, rusek i niemiec jakimś cudem znaleźli się na bezludnej wyspie. No ale po jakimś czasie zabrakło im jedzenia więc uradzili żę każdy sobie coś utnie żeby było co jeść.
Pierwszy był Niemiec uciął ręke, chłopaki mieli żarcie na cały tydzień, no ale w końcu się skończyło. Przyszła kolej na Ruska, który uciął sobie noge - zarcia starczyło na dwa tygodnie.
W końcu przyszła kolej na Polaka, więc rozpina rozporek i wyjmuje ****, na to
Niemiec z Ruskiem że fajnie bo słyszeli że polska kiełbasa jest bardzo dobra i że zawsze chcieli jej spróbować.
Na to Polak: No co wy chłopcy, po jogurcie i spać.

 Szok
II wojna światowa. Marszałek Żukow wychodząc z gabinetu Stalina zdenerwowany, na korytarzu zaklął pod nosem "A to sk....syn wąsaty!". Ale przed drzwiami stał oficer ochrony i zareagował natychmiast:
- Co powiedzieliście, towarzyszu?
- Ja? Nic.
- No to wrócimy do gabinetu towarzysza Stalina i wyjaśnimy sprawę - powiedział oficer.
Gdy weszli do gabinetu Stalina, oficer melduje:
- Towarzyszu Stalin, będąc na służbie usłyszałem jak marszałek Żukow powiedział: "A to sk....syn wąsaty!".
Stalin popatrzył na Żukowa i zapytał:
- Kogo mieliście na myśli, towarzyszu?
Żukow:
- Jak to kogo? Hitlera!
Stalin zmarszczył brwi, popatrzył na oficera ochrony i zapytał:
- A wy towarzyszu, kogo mieliście na myśli?



Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem. Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedzieć. Następnego dnia dzieci po kolei opowiadaja:
Pierwsza jest Małgosia.
- Moja mamusia i tatus hoduja kury - na mięso. Kiedys kupilismy dużo pisklat, rodzice już liczyli ile zarobia, ale większosć umarła.
- Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
- Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosna. - tak powiedzieli rodzice
- Bardzo ładnie.
Następny Mareczek:
- Moi rodzice maja wylęgarnie kurczat. Kiedys kury zniosły dużo jaj, rodzice już liczyli ile zarobia, ale z większosci wykluły się koguty.
- Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
- Nie z każdego jajka wylęga się kura - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
No i wreszcie grande finale, czyli prymus Jasio:
- ociec to mnie tak powiedzial: Kiedys dziadek Staszek w czasie wojny był cicho ciemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polska. Miał przy sobie tylko mundur, sten'a, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky. 50 metrów nad ziemia zauważył, że leci w srodek niemieckiego garnizonu. Niemcy już go wypatrzyli, więc dziadek
Staszek wychlał cała whisky na raz, żeby się nie stłukła, odpiał spadochron i spadł z 20 metrów w sam srodek niemieckiego garnizonu. I tu dawaj! Pandemonium! Dziadek Staszek pruje ze sten'a ! Niemcy wala się na ziemię jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na filmach z gubernatorem Arnoldem. Z 80 ubił i jak skończyły mu się pestki wyjał nóż i kosi Niemców jak Boryna zboże. Na 30-tym klinga poszłaaaa, pozostałych dziadek pojechał z buta i uciekł.
W klasie konsternacja. Pani, ,pyta się :
- Śliczna historyjka dziecko ale jaki morał ?
- Też się taty pytałem a on na to: "Nie wku***iaj dziadka Staszka jak się napije."



bez komentarza....
Wchodzi pijak do monopolowego i pyta:
- Jest denaturat?
Ekspedientka na to:
- Nie ma.
- A jakieś inne wino?

ale cwaniak Z politowaniem Duży uśmiech
Idzie sobie ulicą dziewczyna z lodem. Podchodzi do niej chłopak:
- Nie chciałbym Cię urazić, ani nie chciałbym, żebyś mnie źle zrozumiała, ale chciałbym, żebyś mi dała polizać.
- ... Co?!!! - ale wyciąga w kierunku chłopaka rękę z lodem.
- Wiedziałem, że mnie źle zrozumiesz.

myslenie ma przyszlosc.... Co? Duży uśmiech
Autobusem jedzie pewne małżeństwo. On patrzy za okno... ona zamyślona, mina poważna, głowa spuszczona w dół...
On się odwraca powoli, patrzy na nią i pyta:
- Co ty robisz?
Ona odpowiada:
- Nic. Myślę.
Po chwili autobus bierze ostry zakręt i ona zsuwa się z fotela na podłogę autobusu...
On patrzy się na nią i mówi:
- Ale żeś wymyśliła!


 Mrugnięcie
Stoi pijak pod klatką schodową w jakimś bloku i sika na drzwi. Wychodzi babcia z pieskiem i mówi:
-Co za bydlę!
-Niech się pani nie martwi, trzymam go mocno.....


prawie wyszlo.... Buzia na kłódkę
Mąż wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go żona:
- Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?
- No...
- Daj plaszcz... Masz szminkę na policzku... zaraz > wytrzemy... pewnie znowu ta stara ksiegowa wycałowala cię w pracy
- No...
- Masz też szminkę na kołnierzyku... pewnie ktoś cię > brudził w autobusie... nie przejmuj się
- No...
- Ściągaj te łachy i kładź się spać. Musisz odpocząć > biedaku...
- No...
- Jesteś podrapany na plecach... Znowu wpadłeś na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...

........ Duży uśmiech Duży uśmiech
Paryż. Plac Pigalle. Latarnia. Jedna prostytutka do drugiej :
- Wiesz Sophie, mam ostatnio wyrzuty sumienia.
Przecież ja ciągle grzeszę. Pójdę jutro do spowiedzi.
- Nawet nie myśl o tym. Ja już próbowałam trzy razy.
- I co? Nie chcieli dać rozgrzeszenia?
- Nie o to chodzi.
Tylko jak klękałam to mi się usta
 od razu otwieraly i nie mogłam słowa z siebie wydusić.



W Iraku żołnierz amerykański i polski dyskutują sobie po służbie.
Amerykanin:
"Ok, we have George Bush... but we have Stevie Wonder, Bob Hope and Jonny Cash too!"
Na co Polak:
"We have Kaczyński and... No Wonder, No Hope and No Cash..."


ooppssss kochana zonka
Facet złapał złota rybkę, a ta mówi do niego:
- Wypuść mnie a spełnię twoje dwa życzenia.
- Dlaczego dwa?- Pyta facet.
- A bo ja jestem mała rybka.
- Dobrze mówi facet, chciałbym, aby w moim mieście nigdy nie zabrakło wódki.
Pstryk i życzenie się spełniło.
- A teraz drugie życzenie- Mówi facet.
- Chciałbym, aby w Czeczeni był pokój.
- Nie mogę spełnić tego życzenia bo jestem małą rybką i jest to dla mnie za duże zadanie.
Na to facet.
- To bym chciał, aby moja żona wyładniała.
Rybka na to:
- Jak masz jej zdjęcie to pokaż.
Facet pokazuje zdjęcie żony, rybka patrzy, patrzy, patrzy i mówi:
- Dobra facet daj mapę i pokaż gdzie jest ta Czeczenia.


 Mrugnięcie
ojciec napisał SMSa do syna, studenta:
Synu wysłałem ci tę stówę o którą prosiłeś.
Zapamiętaj na przyszłość sto piszemy z dwoma zerami a nie z trzema.


Przychodzi chłopak do kiosku i pyta:
- Czy są kartki z napisem "Dla mojej jedynej"?
- Są.
- To poproszę osiem. Z politowaniem


i tutaj bez obrazy.....

Wiecie dlaczego kobiety maja o jeden zwój w mózgu wiecej od konia?
Zeby nie piły wody z wiadra, jak myją podlogę.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: