Hej! Ostatnio zdecydowałem się zdiagnozować mojego trupa i zobaczyć co mi trzeszczy w samochodzie zamiast grać. Okazało się, że fabryka zamontowała 10 głośników!

z czego do dzisiejszego dnia dotrwały trzy

Nie zastanawiając się zbyt długo wyprułem flaki i zbieram teraz części do montażu czegoś przyzwoitego. Ktoś ma może na forum jakieś doświadczenie w car audio?
Przy okazji szukając złomu i informacji po sieci natrafiłem też na ciekawą stronkę, gdzie ludzie zajmują się projektowaniem prototypowych pudeł akustycznych do głośników basowych (i innych chyba zresztą też). Szczena opada na widok tego, co potrafią wycisnąć z trzycalowego "brzęczyka "

A zajmują się też większym kalibrem, popatrzcie i posłuchajcie sami. Prezentuje Peteeeee "HellBoy" Kuuulicki

(brzmi swoysko)!
Do oglądania tych klipów dobrze jest mieć na uszach porządne słuchawki albo jakieś godne głośniki, niekoniecznie na uszach, chyba że ktoś lubi

Zaczynamy delikatnie:
BrzęczykWiększy brzęczykJeszcze większy brzęczykA tu mieszka Pete
I na koniec coś na zmiękczenie 
Jak widzicie, jeśli siądą wam kiedyś wycieraczki, wystarczy jeden głośnik i po sprawie

Więcej możecie poczytać tu:
http://www.teamtoxicbass.com