Oto możliwości:
- znajomi po sąsiedzku (uwaga! zdzierają

);
- znajomi na uniwerkach, koledżach (druk za free

);
- biblioteka (laser w kolorze i cz/b, ksero);
- kafejki internetowe (np. na St Mary's Rd albo na New Rd obok Solentu);
- Staples na WestQuay (druk i ksero, cen niestety nie znam);
- Mail Boxes Etc. na High Street (oni robią wszystko, miałem cennik ale gdzieś wsiąkł);
- i w bród zakładów poligraficznych, ale ci na takie płotki jak np. ja to mogą co najwyżej... (1000+)
To tyle o czym wiem. Pięć złotych się należy albo butla gazoliny
