Marto21, no nieciekawie się to przedstawia. Jedziesz w ciemno, czyli nie masz mieszkania, nie masz znajomych, jedziesz sama?, nie masz nagranej pracy i nie znasz miejsca, a na dokładkę nie znasz angielskiego!
Jeśli chodzi o mieszkanie, pewnie dałoby się coś znaleźć nawet pytając tu na forum. Pewnie są osoby, które znają lub mają wolne miejsca.
Jeśli już udałoby Ci się coś znaleźć musiałabyś mieć przynajmniej 150 funtów na pokój na jeden miesiąc (optymistyczna jest ta kwota). Do tego musisz mieć bilety na samolot, wykupione w obie strony najlepiej, bo z kasą różnie bywa i lepiej być zabezpieczonym. No i żeby dostać się na lotnisko z Southampton też będzie jakieś 20 funtów podejrzewam (w jedną stronę, bo pewnie wylądujesz w Londynie i będziesz musiała tu jakoś dojechać). No i jedzenie. Myślę, że 50 funtów powinno wystarczyć na miesiąc czasu. To jeśli chodzi o niezbędne fundusze, tak żeby się za bardzo nie bać.
Teraz praca. Będziesz miała dużo szczęścia, jeśli ktoś zaoferuje Ci pomoc w szukaniu pracy (np. ktoś z forumowiczów, ale kto wie). W innym przypadku czekają Cię odwiedziny w jobcenter, tam najlepiej się udać na początek bo to najbezpieczniesza opcja. A potem chodzenie po agencjach pracy, których jest tu całkiem sporo.
Tylko co z tym językiem? Co to znaczy słabo? Myślę, że jeśli jest to na poziomie komunikatywnym to powinno wystarczyć. Jeśli jednak dukasz to marne szanse. Agencje nie są już tak otwarte na pracowników jak kiedyś, że przyjmują pierwszą osobę jaka im się trafi, czy mówi po chińsku, czy po polsku, byle tylko ręce miała sprawne. Rzeczywistość jest taka, że w wielu miejscach mają stosy CV i dorzucą Twoje do całej reszty (chyba, że masz jakieś umiejętności, o których się nie chwalisz) albo poproszą Cię o wpisanie się do księgi mówiąc że może zadzwonią, gdzie przed Tobą wpisały się już setki osób.
Musisz wziąć pod uwagę, że Southampton to drugie najbardziej skolonizowane przez Polaków miasto po Londynie, więc konkurencja jest dość ostra, to jeszcze mamy wakacje no i osób jak Ty, czyli studentów, może być dość sporo.
Jeśli mocno się teraz przysiądziesz i podszkolisz trochę w angielskim (to podstawa), i będziesz miała kwotę, o której pisałem wcześniej wtedy ryzykuj.
Możesz też przejrzeć oferty jobcenter (adres niżej), kupić w Polsce kartę zdrapkę i dzwonić, żeby sobie zaklepać jakąś robotę i przyjechać na miejsce, i już coś mieć pewnego. Dużo ludzi tak robi i znajduje pracę w małych angielskich miejscowościach (także pod Southampton) w hotelach, pubach itp.
Temat o agencjach pracy:
AgencjeStrona urzędu pracy:
jobcentreplusPowodzenia!