Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Hej, Witam - Radek.  (Przeczytany 1886 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Radosław Bober
Nowy
*
Offline Offline

Wiadomości: 7


Zobacz profil
« : 21 Kwiecień 2007; 14:56 »

Witam serdecznie jeszcze z PL.

Pozdrawiam Was wszystkich z Warszawy, gdzie wyemigrowałem \"za żoną\" kilka lat temu z Wrocławia.

Zarejestrowałem się, bo tak wyszło, że 02.10.2006 (mam bilety) zamierzam do Was dołączyć. Długa to historia. Jak na warunki PL nie powinienem narzekać - niezła praca w najstabilniejszej firmie jaką znam. Chciałem kupić mieszkanie, nie zdążyłem z kredytem przed zmianą prawa bankowego. Właściciel mieszkania wypowiedział mi umowę najmu z powodów \"neutralnych\"... i przelało się.

Moja 2-letnia córeczka zasługuje na coś od Taty. W wieku 33 lat podjąłem decyzję o emigracji zarobkowej i czy się uda czy nie - wiele nie ryzykuję. Dlaczego Southampton? Sam nie wiem, ale tam właśnie pojadę. I naprawdę stopień desperacji mam odpowiedni, aby sobie dać radę. Mam trochę środków, communicative English i cholerną motywację. Dla mnie to ostatni gwizdek.

TO chore, żeby takie decyzje zapadały pod presją warunków zewnętrznych, ale zapadają.

Pozdrawiam.

P.S. będę wdzięczny za wszelkie porady czy sugestie jeśli chodzi o \"byt\" w UK. Jestem owszem oczytany w necie, mam trochę znajomych w UK, ale na północy - a mnie korci Southampton i sam nie wiem czemu.

Napiszcie mi jeśli to nie kłopot jak jest z kwaterunkiem i rynkiem pracy - będę wdzięczny za każdą radę.

Radek (radmax@poczta.onet.pl)
(foto mojego Gabka - Gabrysi, bo to dla niej jadę.) [img size=400]http://southampton.info.pl/components/com_joomlaboard/uploaded/images/1.jpg[/img]
Zapisane
piter
Gość
« Odpowiedz #1 : 21 Kwiecień 2007; 14:56 »

witam Cie.

milo ze odzywasz sie jeszcze z Polski.

pytasz jak sytuacja:
jak wszedzie w uk. ciezko przejsc ulica zeby co 4 minuty nie spotkac rodaka.
z zakwaterowaniem slabo. wakacje wiec wszyscy znajomi inne pociotki poprzylatywaly do ludzi ktorzy tu mieszkaja na stale. w zwiazku z tym o pokoj stosunkowo ciezko, nawet u hindusa.

jezeli masz tu znajome osoby i Twoj angielski jest w stopniu chociaz podstawowym minimalny to dasz sobie rade.

jesli chodzi o prace.... hmmm:
jedno slowo - ciezko

od polowy wrzesnia sytuacja (co pokazuja poprzednie lata) powinna sie zmienic. rodziny i studenci wroca do kraju.

wspolczuje \'motywacji\' ale uwierz ze ludzie sa tu w znacznie gorszych sytuacjach zyciowych i ze powody ich przyjazdu tutaj sa czasami bardzo \'ciezkie\'.

pozostaje powiedziec \'powodzenia chlopie\' Uśmiech  i zostan z nami w kontakcie.

mamy calkiem spory dzial z poradami. moze znajdziesz jakies info pomocne dla siebie. poczytaj poradnik polonijny (w menu glownym).

pracy poszukaj w bazie ofert jobcentre+ (link tez w menu)

a za kwateunkiem popatrz tutaj
http://www.fish4.co.uk/iad/lettings

co do samego southampton: troche wody i w miare spokojne miasto. ale stosunkowo male - nic specjalnego. taki, wiekszy, angielski pipidowek hehe.

PS.
gratuluje tego malego na \"Ga\"

pozdrawiam
Zapisane
Radosław Bober
Nowy
*
Offline Offline

Wiadomości: 7


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : 21 Kwiecień 2007; 14:56 »

Wiecie co?
Trochę to \"żalenie\" - ale mimo to nie chcę aby tak zabrzmiało.
Nie znam realiów UK z autopsji. Owszem wiem jak było w 92r... na czarno ale sympatycznie. A teraz odnoszę wrażenie że prędzej Tu rek mi udzieli szczerej informacji niż Polak... i smutne to trochę. marzy mi się Southampton - sam nie wiem, czemu. Pierwszy raz tam bym był.. ale tylko w Northampton i Londynie odpisano mi: przyjedź, nie obiecamy - ale pomożemy. A TU jedynie Admin obarczył mnie uwagą. Czy my Polacy jesteśmy naprawdę znieczuleni? Ja nie wymagam códów, jedynie informacji. No chyba że jestem next Pole... ale ja się, wybaczcie nie poczuwam!. Mam bilet, znam English powiedzmy communicative, i nie wymagam pomocy a jedynie drogowskazu i NIC.
Powiem tak: SZKODA. Ale i tak jak tylko stanę na nogi w Northampton... to przyjadę do Southampton. A wtedy dołożę wszelkich starań... żeby nikt nie znalazł się w mojej sytuacji.


Pozdrawiam/Zdravim
R.
Zapisane
Lex
Gość
« Odpowiedz #3 : 21 Kwiecień 2007; 14:56 »

Ja mam pokoj do wynajecia ... zapraszam .. czysty ladny duzy i dwuosobowy za 60 funtow/tydzien ... 07999745605
Zapisane
Anna Socha
Nowy
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : 21 Kwiecień 2007; 14:56 »

witam Cię. nie martw się bo mój mąż od pół roku przebywa w Hampshire i jak na razie jest zadowolony ( nie ma zamiaru wracać). W każdym bądż razie realia inne niż w polsce. Ja na razie nie mogę do niego dołaczyć bo pracuję,ale cieszę się że mu się udało. Jest mu ciężko z wieloma rzeczami np. z tym że we 09/06 konczy mu się umowa z pośrednikiem ale ma okazje tam zostać więc jestem dobraj mysli. Więc nie załamuj sie i zyczę ci powodzenia.
Zapisane
piter
Gość
« Odpowiedz #5 : 21 Kwiecień 2007; 14:56 »

radmax napisał:
Cytuj
...A TU jedynie Admin obarczył mnie uwagą. Czy my Polacy jesteśmy naprawdę znieczuleni?


hmm czy to obarczyl mamy odbierac tak jak to slowo znaczy w sposob doslowny? znaczy negatywnie?

staralem sie pomoc a nie zniechecic.
po za tym ja raczej Turkom bym nie ufal.
znam wielu Polakow w Southampton i uwierz mi ze tu ludzie na prawde sobie wzajemnie pomagaja.

zreszta mam nadzieje ze inni forumowicze maja podobne odczucia i mnie popra.
nie twierdze ze to norma, ale wg mnie latwiej jest tu uzyskac pomoc od rodaka nie w analogicznej sytuacji w kraju.
Zapisane
Radosław Bober
Nowy
*
Offline Offline

Wiadomości: 7


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : 21 Kwiecień 2007; 14:56 »

\"obarczył\" to w bardzo pozytywnym sensie Uśmiech

I dzięki za rozmowę - bo jednak moża tu pogadać.

Zastanawiają mnie numery ostatnio na lotniskach, to się odbija katastrofalnie na jakość podróży.

Druga sprawa, że ilość bezdomnych w Londynie i Dublinie nie schodzi ostatnio z uwagi mediów. Zaczynają robić klimat nie całkiem pozytywny.
Ciekawe czy są w Brytyjczykach takie iskry, które uda im się rozpalić.. czy jednak wrodzona flegma im je zagasi.

Pozdrawiam
R.
Zapisane
agniecha
Gość
« Odpowiedz #7 : 21 Kwiecień 2007; 14:56 »

Witam,
Zeby nie bylo ze taka znieczulica w narodzie...

Nic nowego dodac nie dodam, moze tylko troche optymizmu;) Jestesmy tu z mezam od 1,5 roku i naprawde  nie jest zle. W Pl tez nie moglismy narzekac (dobra praca itd), a jednak latwosc zycia tutaj wciaga.
Najpierw o pracy : oboje pracujemy w zawodzie (po studiach). Z dobrym angielskim (tj. takim ktory pozwala w miare swobodnie sie dogadac) mozna znalezc tu dobra nie-fizyczna prace, tylko trzeba probowac! Z fizycznymi dla facetow tez nie ma wiekszego problemu: kilku naszych znajomych na gwalt poszukuje kucharzy i budowlancow. Ale serio wszystkich zachecam do szukania pracy w zawodzie, zwlaszcza jak macie ten dyplom w kieszeni! Moja firma (projektowanie) chce wywieszac ogloszenia w Polsce na uczelniach technicznych bo jak dotad nikt z Polakow sam z siebie nie przeslal do nich podania. A oglaszaja sie niemal co miesiac. Za to Czesi stanowia juz calkiem spora inzynierska mniejszosc! Statystyka ponoc nie zawodzi: po wyslaniu odpowiednich ilosci Cv i przebrnieciu przez kilka \'interview\' cos w koncu sie trafi. Ja sledzilam wszystkie oferty w Internecie i lokalnej prasie - polecam tutejsze czwartkowe Daily Echo - i udalo sie! Tylko przygotuj naprawde porzadne CV, takie \'tutejsze\'. Jakby co - odezwij sie na privie (aresiak@poczta.onet.pl) to podesle jakis wzorek.

Co do zakwaterowania: to zalezy czego szukasz no i czy przyjezdzasz tu z rodzina. Nie wiem jak z wynajmowaniem pokojow - ale z malymi mieszkaniami (1 bedroom flat) nie ma problemu - za okolo 400 - 450 funtowe na miesiac (+ oplaty - razem z 550)mozna cos wynalezc. Ale ... z malym brzdacem to juz gorzej... wiekszosc tanich lokali pewno odpada (wlasciciele czesto zastrzegaja, ze male i dzieci i zwierzaki nie wchodza w  gre).  
A co do samego miasta: rzeczywiscie nic szczegolnego, ale tez i nie jest zle. Wroclaw to nie bedzie, ale (tu  moze sie naraze) Warszawa tez nie. Duzo slonca jak na Anglie, duzo parkow i zieleni, no i w promieniu 20 min/ 1 h jazdy mozna znalesc rewelacyjne miejsca na wypady (hmmm, Piter - moze jednak cos o okolicach by sie przydalo na stronie... moj tekst gdzies sie chyba zgubil:(! Super trasy rowerowe jesli jezdzisz. Jesli zeglujesz, to w ogole jest tu raj.

Mam nadzieje ze pomoglo;)Podrawiam wszystkich!
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: