|
Savoir Vivre nad Tamizą - Dobre obyczaje zawsze i wszędzie |
|
|
|
|
Autor: Magdalena Gignal
|
|
niedziela, 20 sierpień 2006 |
|
Autorzy wolnej encyklopedii Wikipedia opracowali listę kulturalnych przewinień, które można popełnić podróżując po świecie. Dużo miejsca obyczajom poświęcają poradniki dla biznesmenów, a przewodniki z serii „Poradnik ksenofoba” nie schodzą z list bestsellerów. Paradoksalnie – w czasach globalnej wioski – świat staje się bardziej wyczulony na kulturowe gafy. Dlatego przed wyjazdem na zagraniczne wojaże obowiązkowo zapoznaj się z kodeksem dobrych manier obowiązującym w kraju, do którego się wybierasz.
Savoir Vivre nad Tamizą
- Zawsze przeproś, jeśli potrącisz kogoś na ulicy lub – uwaga! – jeśli
ktoś Ciebie potrąci. Czasami wszechobecne „sorry” opanowuje ulicę do
granic absurdu – Brytyjczycy przepraszają się, nawet jeśli do kolizji
nie doszło, ale zaistniało jej prawdopodobieństwo.
- Wypytywanie rozmówcy o jego zawód, nazwisko lub poruszanie innych
pozornie niewinnych tematów jest zwykle zimno odbierane przez
Brytyjczyków i traktowane jako naruszenie ich prywatności. Sprowadzenie
tematu rozmowy na związki może być odebrane jako zachęta do nawiązania
bliższych kontaktów.
- Bardzo obraźliwe dla wszystkich mieszkańców Zjednoczonego Królestwa
jest nazywanie państw wchodzących w jego skład Anglią. Walia to dla jej
mieszkańców Walia, Szkocja na zawsze pozostanie Szkocją, a Irlandia
Północna Irlandią. Mieszkańcy Anglii również obrażają się za pomylenie
Wielkiej Brytanii z Anglią.
- Nietaktem jest naśmiewanie się z brytyjskich stereotypów i
dowcipkowanie na temat mieszkańców Zjednoczonego Królestwa. O ile
Brytyjczycy wykazują się dużym poczuciem humoru i lubią śmiać się sami
z siebie, nie podoba im się, gdy to samo robią cudzoziemcy.
- Przytrzymywanie drzwi do sklepu, przychodni lub innego budynku dla
osób wchodzących lub wychodzących po Tobie jest uważane za gest
oczywisty. Do „obowiązkowych” należy również pomoc osobom pchającym
wózki niemowlęce lub poruszającym się na wózkach dla niepełnosprawnych.
Za pomoc lub przytrzymanie drzwi oczywiście trzeba podziękować. W
odpowiedzi możemy oczekiwać „you welcome” lub „no trouble”.
- Brytyjczycy zawsze grzecznie czekają w kolejce. Przepychanie się jest
nieakceptowalne. Jedynym wyjątkiem od tej reguły może być pub lub bar,
jednak nawet tam pozwolenie, by barman obsłużył Cię przed osobą, która
czekała dłużej zostanie uznane za skrajnie nieuprzejme.
- Czytanie książki, gazety czy zerkanie na ekran komputera przez czyjeś
ramię jest uważane za ingerencję w prywatność i duży nietakt.
- Żarty na temat herbaty lub cen benzyny nie są mile widziane na
Wyspach, zwłaszcza w ustach „obcych”. O ile dowcipkowanie na temat
monarchii może wydać się po prostu nudne, za żarty o herbacie lub – co
gorsze – piwie sprzedawanym na pinty Twój rozmówca może się naprawdę
obrazić.
- Komentowanie pogody to narodowy sport brytyjski, ale z nim również
łączy się szereg możliwości popełnienia faux paux. Obcokrajowcy na
wszelki wypadek powinni unikać narzekania na brytyjską pogodę.
- Na koniec największa gafa, jaką można popełnić na Wyspach. Nigdy nie
wypytuj Brytyjczyków, dlaczego jeżdżą inną stroną drogi, mierzą
odległości w milach lub sprzedają mleko na pinty. W odpowiedzi – w
najlepszym przypadku, od bardzo uprzejmego Brytyjczyka – możesz
usłyszeć, że to cały świat jeździ po złej stronie.
Jeśli wszystkie porady specjalistów od światowego savoir vivre są
równie trafione, nie pozostaje nam nic innego, jak traktować je z
przymrużeniem oka.
Zacytuj ten artykuł na Twojej stronie | E-mail
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisów Wszystkie komentarze są wyłączną własnością ich autorów
|