Przedstawiciele londyńskich zakładów mówią, że zapotrzebowanie na ich usługi wyraźnie wzrosło od momentu, kiedy Polska dołączyła do Unii Europejskiej. Za godny pochówek Polacy zapłacą każdą cenę.
W Londynie działają już dwa zakłady pogrzebowe oferujące Polakom usługi
w ich ojczystym języku. Artur Galla z firmy W. S. Bond (część
brytyjskiego koncernu Dignity Funerals) zajmuje się organizacją
polskich pogrzebów i transportu zwłok do Polski. – Większość z naszych
polskich klientów nie mówi po angielsku – mówi pan Artur – w trudnych
chwilach po stracie bliskiej osoby możliwość rozmowy na temat
szczegółów uroczystości w ojczystym języku jest dla nich niezwykle
ważna. Ja sam prowadzę wszystkie polskie pogrzeby w Londynie, pełniąc
rolę tłumacza i mistrza ceremonii. Większość Polaków życzy sobie też
obecności katolickiego księdza, najlepiej Polaka.
Naprzeciw Polakom na emigracji wychodzi też Haven Funerals Services –
firma rodzinna, świadcząca usługi pogrzebowe od kilku pokoleń. Czynny
przez całą dobę telefon pozwala o każdej porze dnia i nocy skontaktować
się z polskim konsultantem zakładu pogrzebowego. Jerzy Kołorz zaznacza,
że firma współpracuje z polskim konsulatem. – Zwykle raz w tygodniu
zgłasza się do nas osoba, która potrzebuje pomocy w języku polskim –
mówi pan Jerzy – to jednak nie wszyscy Polacy korzystający z usług
naszej firmy. Pozostali nasi klienci po prostu mówią po angielsku. Pan
Jerzy radzi, żeby kontaktować się z przedsiębiorcą pogrzebowym jak
najszybciej, nawet przed otrzymaniem aktu zgonu. – W takim wypadku
możemy od razu zająć się przygotowaniami do pogrzebu lub repatriacji –
mówi – zanim rodzina z Polski przyjedzie na Wyspy, wszystko jest gotowe.
Za usługi firmy pogrzebowej trzeba zapłacić. Ile? – Koszt pogrzebu
zależy od miejsca pochówku, wyboru pomiędzy kremacją a tradycyjnym
pogrzebem oraz od kilku innych czynników – wyjaśnia Artur Galla –
najniższa cena pogrzebu w naszej firmie to ₤1390. Dodatkowo trzeba
zapłacić za miejsce na cmentarzu lub kremację. Transport zwłok do
Polski za pośrednictwem naszej firmy to koszt minimum ₤1890 drogą
lądową lub ₤2300 samolotem. Największy koszt związany z pochówkiem w
Londynie to wykupienie miejsca na cmentarzu – ceny wahają się od ₤1200
do ₤7000.
Załatwienie pogrzebu lub kremacji za pośrednictwem Haven Funerals
Services kosztuje ₤1275 plus koszty wykupu miejsca na cmentarzu lub
kremacji (do tego dochodzą koszty urzędów związane z załatwieniem
formalności i koszt lotu – w razie transportu zwłok lub prochów do
Polski). Cena za kompleksową usługę obejmującą kremację i transport
prochów do Polski wyniesie ok. ₤2000. Podobny jest koszt transportu
zwłok do Polski. – Nasza firma ma specjalny oddział, który zajmuje się
tylko repatriacją zwłok – mówi Jerzy Kołorz – organizujemy transport na
cały świat, nie tylko do Polski i mamy na tym polu duże doświadczenie.
– Od czasu, kiedy Polska dołączyła do wspólnoty europejskiej, coraz
częściej Polacy korzystają z naszych usług – mówi przedstawicielka
zakładu pogrzebowego Walicki z Bytomia – koszt sprowadzenia zwłok do
Polski to około 2500 euro. Rodzina w Polsce musi wyrazić zgodę na
piśmie na przewiezienie zwłok oraz dostarczyć zaświadczenie, że śmierć
nie była wynikiem choroby zakaźnej. Resztę formalności może załatwić
zakład pogrzebowy i bliscy zmarłego przebywający w Wielkiej Brytanii.
Kosztowny pochówek

W 1991 roku przeciętny koszt pogrzebu w Wielkiej Brytanii, łącznie z
opłaceniem miejsca na cmentarzu wynosił ₤893, dziesięć lat później już
₤2048, czyli o129 procent więcej – wynika z badań przeprowadzonych
przez organizację charytatywną Oddfellows. Kremacja w 2000 roku
kosztowała ₤1215, dziewięć lat wcześniej ₤712. Od czasu przeprowadzenia
badania ceny poszły w górę o kolejne kilkadziesiąt procent. W dodatku
Londyn został niedawno ogłoszone najdroższym w Europie, nie ma się więc
co dziwić, że i na tym polu usługi w Londynie są przeciętnie o 25
procent droższe niż w innych regionach Zjednoczonego Królestwa.
Jak poradzić sobie z kosztami pogrzebu? – Najlepiej zacząć od
sprawdzenia, czy zmarła osoba przygotowała jakieś środki na ten cel
(może to być zaznaczone w testamencie) lub miała polisę ubezpieczeniową
– radzi Ewa Manno z biura doradczego Financial Republic – Jeśli
najbliższa osoba zmarłego korzysta z pomocy socjalnej (pobiera Income
Support, income based Jobseeker’s Allowance, Pension Credit, w
niektórych przypadkach Child Tax Credit, Housing Benefit lub Council
Tax Benefit), może jej przysługiwać pomoc na pokrycie kosztów pogrzebu
z funduszu socjalnego.
Pomoc finansową można uzyskać również, jeśli pogrzeb osoby, która była
rezydentem Wielkiej Brytanii ma odbyć się w Polsce. O pomoc należy
wystąpić do Jobcentre Plus lub biura opieki socjalnej i wypełnić
formularz SF200. Osoby, które po śmierci współmałżonka, partnera
cywilnego lub rodzica znalazły się w trudniejszej sytuacji finansowej,
mogą ubiegać się o jednorazową wypłatę zapomogi dla wdów i wdowców
Bereavement Payment lub o stały zasiłek Bereavement Allowance. Osobom,
które po śmierci partnera zostały samotnymi rodzicami może przysługiwać
zasiłek Widowed Parent’s Allowance. Po śmierci członka gospodarstwa
domowego może okazać się również, że rodzina kwalifikuje się do
otrzymywania zasiłków, które do tej pory jej nie przysługiwały, np.
Working Tax Credit, Income Support lub Jobseeker’s Allowance. – Jeszcze
przed rozpoczęciem przygotowań do pogrzebu warto skontaktować się z
urzędnikiem specjalizującym się w pomocy osobom, które straciły bliską
osobę (bereavement officer) – radzi Ewa Manno. – Informacje o tym, jak
do niego dotrzeć, można uzyskać w szpitalu. Porad w sprawie finansów
będą w stanie udzielić również pracownicy wydziałów socjalnych. Można
też wybrać się do lokalnego Biura Porad Obywatelskich (Citizens Advice
Bureau).
Historia się powtarza
Skąd wzięły się tak wysokie ceny usług pogrzebowych i horrendalne
opłaty za miejsce pochówku? W czasach średniowiecza w całej Zachodniej
Europie zmarli byli chowani w lokalnym kościele lub jego najbliższej
okolicy. W miejscu starych grobów tworzono nowe i taki system sprawdzał
się przez wieki. Jednak w XVII stuleciu zaczęła panować moda na
grobowce rodzinne, a wśród klasy średniej niezwykle popularne stało się
wykupywanie miejsc pochówku zawczasu i na zawsze. Na przykościelnych
cmentarzach szybko zaczęło brakować miejsca. Od XVIII wieku populacja
gwałtownie wzrosła, co oznaczało, że by pochować zmarłych, odkopywano
już nie stare kości, ale rozkopywano świeże groby. Pod ziemią też nie
było już miejsca. W Europie poradzono sobie z tym problemem, tworząc
nowe cmentarze, na których dokładnie planowano, które groby mogą zostać
ponownie wykorzystane. Wielka Brytania stworzyła olbrzymie cmentarzyska
poza miastami z wiecznymi grobowcami.
Dwudziesty wiek odziedziczył niezliczoną ilość zaniedbanych,
zarośniętych i wypełnionych po brzegi cmentarzy (na przykład Oxford ma
cztery cmentarze w użyciu i dziesięć pełnych, wykorzystywanych dziś
jedynie jako miejsce spotkań przez narkomanów). Inny powód, który
przyczynił się do wzrostu cen za usługi pogrzebowe to paradoksalnie
konsumpcjonizm. Znany już w czasach wiktoriańskich, święci triumfy do
dziś. To w epoce wiktoriańskiej zapanowała moda na złożone ceremonie
pogrzebowe, zdobione trumny i pomniki, które przetrwały do naszych
czasów. To społeczeństwo stworzyło i utrzymuje w doskonałej formie
świetnie prosperujący od wieków przemysł pogrzebowy. To społeczeństwo
przyczyniło się do wzrostu cen. Ostatnio wśród Brytyjczyków panuje moda
na pochówek na łonie natury. To tylko kolejna wariacja na temat.
Uroczych miejsc pod drzewami też wkrótce zabraknie i też będą kosztować
fortunę.
Dla kontrastu warto zwrócić uwagę na podejście do śmierci, które
prezentują inne narody. Tradycyjny pogrzeb żydowski jest tak prosty,
jak tylko to możliwe, bo judaizm zakłada, że w momencie śmierci wszyscy
powinni być równi.
Jak to robią inni?
We wszystkich z sześciu najbardziej znanych religii pogrzeb, obok
chrztu i zaślubin należy do najważniejszych ceremonii religijnych.
Chrześcijanie wytworzyli przez lata kilkaset różnych wyznań, w samej
Wielkiej Brytanii jest ich 220. Sposób pochówku zależy od kościoła, do
którego należał zmarły, jednak pewne elementy są wspólne. Wszyscy
chrześcijanie wierzą w życie wieczne, jednak tradycyjnie na pogrzeby
ubierają żałobną czerń. Sporadycznie zdarza się, że kolorem pogrzebowym
jest biel i inne jasne barwy, które symbolizują wiarę w
zmartwychwstanie. Na okoliczność pogrzebu chrześcijanie stworzyli
specjalne modlitwy i pieśni żałobne. Większość z polskich pogrzebów
organizowanych w Londynie to pogrzeby chrześcijańskie, głównie
katolickie.
Na pogrzebach żydowskich zdarza się, że żałobnicy robią nacięcie w ubraniach żałobnych, co symbolizuje rozdarte serce.
W hinduizmie śmierć oznacza, że dusza przechodzi z jednego ciała w inne
i pokonuje kolejny krok w ziemskiej drodze do nirwany. Hindusi kremują
ciała swoich zmarłych – płomień symbolizuje uchodzącą z ciała duszę.
Kolorem tradycyjnie noszonym na pogrzeby hinduskie jest biel. Religia
sikhijska, choć wywodzi się z hinduizmu, odrzuca reinkarnację. Sikhowie
wierzą, że po śmierci dusza udaje się na spotkanie z bogiem. Ciało
zmarłych jest poddawane kremacji, a prochy rozsypuje się w morzu, rzece
lub innej płynącej wodzie.
Muzułmanie wierzą, że dusza opuszcza ciało w momencie śmierci. Chowają
swoich zmarłych głową zwróconą w stronę Mekki, bez trumien. Kremacja
nie jest dozwolona.
Religia buddyjska wykształciła ok. 570 różnych odmian. Niektóre z nich
wierzą w reinkarnację, inne w życie wieczne. Ciało zmarłego jest
poddawane kremacji, jako że sam Budda został pochowany w ten sposób.
A co z osobami, które nie wyznają żadnej religii? Organizacją pogrzebów
świeckich w Wielkiej Brytanii zajmuje się organizacja British Humanist
Association. Pochówek wygląda tak, jak życzy sobie tego rodzina
zmarłego.