two4date.co.uk
Koniec z darmowym angielskim PDF Drukuj E-mail
Autor: Redakcja   
piątek, 11 maj 2007
Image Brytyjskie władze zadecydowały, że zamieszkanie na Wyspach nie będzie już dłużej dawało imigrantom automatycznego prawa do darmowych kursów językowych. Przez ostatnie pięć lat brytyjski rząd w ramach polityki integracji społecznej fundował wszystkim chętnym imigrantom darmowe kursy języka angielskiego w systemie...
ESOL (English for Speakers of Other Languages). Wystarczyło zgłosić się na uczelnię lub do subsydiowanej przez państwo prywatnej szkoły językowej, zdać egzamin i... odczekać swoje w kolejce na wolne miejsce na kursie. Chętnych zgłaszało się jednak tyle, że przestało starczać na nich pieniędzy.

Z kursów w największej liczbie korzystają imigranci z Azji, z środkowego wschodu, czyli Pakistanu, Indii i Bangladeszu. Jednak to właśnie lawinowy przyrost imigrantów z krajów, które przystąpiły do Unii Europejskiej w 2004 roku, głównie z Polski, spowodował wreszcie trwałą niewydolność systemu. Learning and Skills Council, instytucja odpowiedzialna za rozdzielanie funduszy na edukację zapisała w swoim Annual Statement of Priorities, czyli liście najważniejszych zadań na następny rok, zmianę systemu refinansowania kursów. Od września 2007 roku status imigranta lub azylanta nie będzie więcej powodował „automatycznego zwrotu kosztów kursu”.

Krach systemu
Znajomość języka kraju, w którym się mieszka, jest podstawą szans rozwoju zawodowego, integracji społecznej i własnego dobrego samopoczucia - mówi Bill Rammell, odpowiedzialny w rządzie za edukację osób dorosłych. Według jego wyliczeń obecne władze wydały już 3 miliardy funtów na program Skills for Life Strategy, czyli mający wyposażać dorosłych w umiejętności poprawiające ich sytuację społeczną. W tym zwiera się również suma wydana na prawie 2 miliony uczących się dotychczas języka w systemie ESOL. - Jednak od 2001 roku, kiedy rozpoczęliśmy program ESOL, liczba zgłaszających się chętnych potroiła się - zaznacza Bill Rammell. Stąd potrzeba wprowadzenia opłat za kursy. Co jednak z tymi, którzy zarabiają najmniej, czyli właśnie najczęściej z tymi, którzy słabo władają językiem. Czy takie posunięcie nie zamknie im drogi do samorozwoju? - Osoby bezrobotne oraz te, którym z racji niskich dochodów przysługują zasiłki, będą nadal miały prawo do bezpłatnego korzystania z kursów - wyjaśnia Jackie Stevenson z brytyjskiego ministerstwa edukacji.

Darmowe wakacje
Władze placówek oświatowych niechętnie komentują posunięcia swoich zwierzchników. Nauczyciel odpowiedzialny za kursy ESOL w jednym z collegu w Londynie powiedział, że ich „darmowość” od dawna była fikcją. - W 2006 roku nasza placówka dostała fundusze na zaledwie 72 studentów, gdy zgłaszają się ich setki - wylicza. Docenia pęd do nauki, jaki wykazują przyjezdni z Polski, jednak tłumaczy, że wielu bardziej potrzebujących. - Mamy dzieci z rodzin z Pakistanu, czy Indii, które urodziły się już tutaj i nie mówią po angielsku, bo w domach dorośli mówią tylko w ich ojczystym języku. To im należy się pierwszeństwo - twierdzi. Oni są mieszkańcami tego kraju od dziesięcioleci, wielu Polaków zgłasza się natomiast jak na darmowe wakacyjne kursy językowe, nie zamierzając na stałe osiedlić się w Wielkiej Brytanii. - Rząd zaprosił do udziału w programie ESOL Polaków i wszystkich obywateli z nowych krajów członkowskich Unii, ale chyba tylko dla zrobienia dobrego wrażenia, gdyż po 2004 roku nie poszły za tym żadne dodatkowe fundusze - informuje z goryczą.

Szkoda, ale warto
Alicja Najdora uczęszczała na kursy ESOL od czerwca zeszłego roku. Przyjechała nie mówiąc po angielsku ani słowa. Dziś bez problemu porozumiewa się w sprawach istotnych, na co dzień. Przyznaje, że z kursu zrezygnowała właśnie z powodu wprowadzenia przez jej szkołę obowiązku wpłacania depozytu za kurs. - Trzeba było wpłacać po 150 funtów, które miały przepadać w momencie, gdy opuściło się ponad 20 procent godzin zajęć lub nie ukończyło semestru wcale - informuje. Ona natomiast nie wiedziała wtedy, jak długo jeszcze zostanie na Wyspach, szkoda jej więc było ryzykować tej kwoty. Dziś wie, że zostanie dłużej i martwi się tym, że będzie musiała płacić za naukę, bo że uczyć się musi to wie, bo z językiem ma tyle kontaktu, co w pracy, ale tam wciąż wygłasza te same formułki. - Stać to mnie może i będzie, ale wielka szkoda, bo w końcu przyjechałam tu zarobić i odłożyć - mówi.

Dariusz Kulpiński uczęszcza na darmowe kursy od dwóch lat i docenia ich skuteczność, zwłaszcza porównując swoją znajomość języka do kolegów z pracy, którzy się nie uczą. - Gdyby nie ten kurs na pewno bym tak nie rozumiał i mówił - podkreśla. Sądzi, że wielu osób nie będzie stać, żeby naukę języka opłacić samemu. Poza tym prywatne kursy, które pozostawałyby w jego zasięgu cenowym, oferują dużo mniejsza intensywność nauczania. - Na tym darmowym kursie to miewaliśmy i zajęcia po cztery razy w tygodniu po trzy godziny - wylicza. Ania Malinowska już słyszała o planach wprowadzenia opłat za kurs, w którym bierze udział. Zdecyduje się jednak pozostać w swojej szkole nawet, gdyby miała płacić, bo jest z niej bardzo zadowolona. - No cóż, realia są takie, że bez języka nie da rady zdobyć lepszej pracy. Warto, więc poświęcić trochę czasu i pieniędzy - konkluduje.

Zacytuj ten artykuł na Twojej stronie | E-mail

Komentarz (2)
1. Napisał(a) Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć na temat 05-06-2007 11:48 - Gość - IP: 193.108.73.47
 
 
English byc trudny ;-))) hihiihih
No coz . jeszcze kilka lat temu szkoly byly platne I nikt nie narzekal bo nie bylo wyboru. 
Za college bedziemy musieli placic , poniewaz jest nas za duzo , I rzad ma zbyt duzo wydadtkow, nie oplaca im sie&a szkoda 
 
Potrzebujesz korepetycji z Angielskiego? Zapraszam. Oferuje korepetycje na wszystkich pozoiomach znajomosci jezyka, dla dzieci I doroslych przygotowuje do egzaminow FCE,CAE, ESOL, Skills for life. Pracuje w collegu w Eastleigh.  
Jesli macie jakies pytanie piszcie Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć  
 
Pozdrawaiam  
Paula
 
2. Napisał(a) edyta na temat 06-03-2008 14:57 - Zarejestrowany - IP: 86.153.46.215
 
 
English byc trudny ;-))) hihiihih
a wcale nie prawda... ja osobiscie chodze na lekcje angielskiego i nic nie place!!!- Barton Peveril College- polecam. To juz drugi poziom ..1 egzamin mam zdany a teraz przygotowuje sie do egzaminu ESOL.
 

Dodaj swoją opinię !
  • Zanim klikniesz 'Wyślij', upewnij się że poprawnie wpisałeś kod antyspamowy.
  • W innym przypadku nie będziesz mógł wysłać wiadomości.
Imię:
E-mail
Tytuł:
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod:* Code
Powiadom mnie o komenatrzach

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisów
Wszystkie komentarze są wyłączną własnością ich autorów

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
NO FILE
PageRank tego serwisu
Polskie randki w UK.Randki dla Polaków w Anglii.Fotki.Flirt.Czat.Filmikipolskie testy na angielskie prawo jazdy w anglii, prawko w uk, testy na prawko po polskupolskie testy na angielskie prawo jazdy w anglii, prawko w uk, testy na angielskie prawko po polsku