Witam! Przede wszystkim gratuluję dzisiejszych czasów. Jeździsz już
trochę czasu w F1, jakie są twoje najmocniejsze strony jako kierowcy?
W tym roku moja rola jest inna, niż do tej pory. Testowanie bolidów
trochę się różni od normalnej jazdy – trzeba jeździć bardzo równo,
bardzo konsekwentnie i nie kombinować. Uważam, że w tym sezonie
wychodzi mi to nieźle. U kierowcy testowego bardzo ważne jest to, żeby
dawać odpowiednie wskazówki i czuć bolid, a to uważam za moją mocną
stronę i sądzę, że zespół też to wie. Inaczej nie powierzyłby mi tak
odpowiedzialnego zadania.
Co z Twoich poprzednich doświadczeń jako kierowcy pomogło Ci
najbardziej w opanowaniu samochodu Formuły1? Mówimy przecież o mocy
rzędu 800KM przy 600 kilogramach wagi?
Tak, ale na prostej to nie ma wielkiego znaczenia. Bolid Formuły 1 jest
wyjątkowym pojazdem, ponieważ wytwarza taką siłę docisku, że przy
bodajże 170 km/h mógłby jeździć po suficie, a przy 260 km na godzinę
siła ta jest pięciokrotnie większa. Prędkości w zakrętach są ogromne i
Formułą 1 tak naprawdę jeździ się trochę jak gokartem, tylko że trochę
większym i trochę szybciej, ponieważ gokarty słyną z tego, że hamują
dobrze, skręcają, odchodzą z zakrętu i trzymają się drogi.
A co mi pomogło? Sądzę, że to, że przez całe życie jeździłem, przez
całe życie zdobywałem doświadczenie i dążyłem do tego, żeby być
lepszym. No i ważne jest to, że ja nie potrzebuję dużo czasu, żeby się
zaznajomić z nowymi torami czy z nowymi bolidami.
Słyszałem pogłoski w światku F1, że Jacques Villeneuve (kolega z zespołu BMW-Sauber) ma zrezygnować. Co o tym myślisz?
Sądzę, że Jacques nigdy nie zrezygnuje sam z siebie. Nie sądzę, żeby kierowca sam zrezygnował.
Nie wiem, czy to on ma zrezygnować, czy mają zrezygnować z niego. Po
prostu pojawiają się plotki, że pod koniec sezonu zobaczymy Cię jako
regularnego kierowcę. Jest na to jakaś szansa?
Sądzę, że jeśli wszystko dobrze pójdzie, może być jakaś szansa, żeby mnie zobaczyć w przyszłym roku. I nad tym pracuję.
A gdzie będzie można Cię zobaczyć?
Miejmy nadzieję, że tutaj.
Jeżeli mógłbyś wybrać dla siebie team, to…?
Sądzę, że bym został w BMW. Zespół jest młody i są tu osoby, z którymi
dobrze mi się pracuje. Poza tym uważam, że w pierwszym sezonie startów
nie należy rzucać się od razu na głęboką wodę. W zeszłym roku miałem
możliwość prowadzenia bolidu mistrzów świata – Renault. Jest pewna
różnica pomiędzy tym, czym dysponuje zespół Renault a naszym autem, ale
pracujemy nad tym. Lubię pracować, jestem przekonany do tego, co mówię
i jakie rozwiązania sugeruję. Jeśli zespół podąży tą drogą – a tak się
dzieje przez ostatnie dwa tygodnie i ostatnie testy w Barcelonie dobrze
wypadły, tutaj również – to sądzę, że będzie coraz lepiej.
Odczuwasz większe zainteresowanie polskiej prasy teraz, kiedy stałeś się sławny?
Nie, mam na pewno mniej kontaktów z mediami niż rok temu. Ja jestem
dość specyficzny, nie chcę być showmanem, nie interesuje mnie, co jakaś
gazeta o mnie napisze. Ja chcę jeździć, a w Polsce kultura pisania jest
mierna. Udzieliłem mnóstwa wywiadów, które zostały poprzekręcane, więc
mam złe wspomnienia z kontaktów z prasą. Mam dosyć dużo pracy w tym
sezonie. Im mniej kontaktów z mediami, tym lepiej.
Jakie było Twoje pierwsze wrażenie po tym, jak dostałeś kontrakt i wsiadłeś do samochodu?
Ja ogólnie jestem człowiekiem, który nie ma za dużo uczuć. Mam swoje
cele w życiu, które nie są za bardzo wygórowane i nie wybiegają daleko
w przyszłość. Uważam, że to pozytywna cecha. Lepiej jest siedzieć cicho
i coś osiągnąć, aniżeli być wykreowanym przez dziennikarzy zgodnie z
ich potrzebami. Ja już dosyć dużo osiągnąłem w swoim życiu i nie chcę
zostać wykreowany przez media. Dlatego też ograniczam kontakty z
dziennikarzami.
Masz 21 lat. Jak godzisz młodość z pracą zawodową?
Jestem wychowany na torze, z trochę inną mentalnością. Od 14 roku życia
spędzałem mnóstwo czasu we Włoszech na torze, z zespołem. Uważam, że
jeżeli masz coś do roboty i robisz to, co lubisz, to nie szukasz innych
przyjemności, nie masz w ogóle czasu na myślenie. A poza tym nie
przepadam za nocnym życiem.
Często jeździsz po świecie. Spotykasz wielu Polaków, którzy Cię rozpoznają?
Jest trochę ludzi. Jestem zaskoczony, bo nawet trochę osób z Polski
pracuje w Formule 1. Polską flagę na torach też widziałem – nawet
dzisiaj. Jest to przyjemne.
Masz czas się rozglądać?
Ja dużo widzę, kiedy jadę.
Dziękuje bardzo za rozmowę.
Dziękuję.
* * * * * * * * * * * * * * * * *
O Kubicy powiedzieli:
Dr Mario Thiessen – szef zespołu BMW-Sauber F1
Jesteśmy więcej niż zadowoleni z postawy Roberta, zważywszy na to, że
nie zna on wszystkich torów, na których jeździ. Jeździ szybko od samego
początku, nie popełnia błędów i daje dużo dobrych wskazówek naszym
inżynierom. Obserwowałem Roberta, gdy jeszcze startował w World Series
by Renault i nie oczekiwałem, że będzie aż tak dobrym kierowcą – choć
miałem taką nadzieję.
Martin Brundle – były kierowca Formuły1, obecnie menedżer Davida Coultharda i komentator zawodów w angielskiej telewizji ITV1.
Obserwuję Kubicę z zainteresowaniem – on wykonuje swoje obecne zadanie
fantastycznie. Jest szybki, choć ciężko jest to jednoznacznie osądzić
tylko po piątkowych czasach ze względu na różne ustawienia samochodów.
Jest on mocnym kandydatem na regularnego zawodnika i jest postrzegany
jako ktoś z wielkim potencjałem. Rok testów dla BMW będzie dla niego
nieoceniony ze względu na możliwość zdobycia wiedzy, jak motywować
zespół i podejmować odpowiedzialność. Jeśli jeździsz jako kierowca
testowy to poznajesz team, poznajesz samochód, a w chwili rozpoczęcia
regularnych startów możesz koncentrować się tylko na ściganiu. Jeśli
nastąpią zmiany przepisów w Formule 1, to Robert jako jeden z kierowców
młodego pokolenia jest na najlepszej drodze do zaadaptowania się wśród
nich.
Kai Ebel – dziennikarz zajmujący się Formułą1 dla niemieckiej stacji telewizyjnej RTL
Kubica jest często najszybszy w piątki, czyli musi być dobry.
Rozmawiałem z Mario Thiessenem o Kubicy i uważamy, że do Roberta należy
przyszłość. Jest szybki, co jest niezwykłe dla wysokiego kierowcy.
Będzie on bardzo dobry dla rynku Europy Wschodniej, dlatego w ciągu 2
lat powinien być regularnym kierowcą F1. Jest młody, głodny sukcesu,
doświadczony i analityczny jak Alexander Wurz (były kierowca wyścigowy,
obecnie tester zespołu Williams). Jest dwóch młodych kierowców, którzy
będą bardzo szybcy – Heikki Kovalainen oraz Kubica. To oni będą
odnosili sukcesy. Słyszałem opinie z teamu BMW, że Robert jest
utalentowany i że przyszłość należy do niego. Wykonując większość
testów dla zespołu pomaga rozwijać i przygotowywać samochód do wyścigu
dla regularnych kierowców. Na Silverstone team finiszował na 7 i 8
miejscu – zaraz za dominującymi obecnie Renault, Ferrari czy McLarenem,
co nie było takie oczywiste przed zawodami.