Mimo że od 1875 roku teoretycznie w Wielkiej Brytanii obowiązuje system
metryczny, Brytyjczycy wciąż używają większości jednostek systemu
angielskiego. I tak dobrze, że reforma w 1971 roku jako jednostkę
monetarną przyjęła funty, które dzielą się na 100 pensów. Wcześniej
funt dzielił się na dwadzieścia szylingów, a szyling na dwanaście
pensów. Bardzo dawno temu istniały jeszcze monety o nominałach pół i
ćwierć pensa, tzw. farthings. Ćwierć pensa było monetą bardzo małą,
jeden pens – dużą. Dlatego pierwsze rowery – jeszcze w dziewiętnastym
wieku – z dużym kołem przednim i bardzo małym tylnym, nazywano
penny-farthing. Ceny ekskluzywnych towarów podawano w gwineach jeszcze
długo po tym jak gwinee wyszły z obiegu. Jedna gwinea miała wartość
dwudziestu jeden szylingów, czyli funta i szylinga. Na szczęście
przeliczaniem jednostek monetarnych nie musimy się już kłopotać. Za to
wciąż swoistej rozrywki dostarczają nam jednostki długości, wagi i
objętości.
Cztery mile za piec
Chociaż po przyjeździe z Polski cale kojarzą nam się tylko z wielkością
ekranu telewizora, na Wyspach wciąż jest to podstawowa jednostka miary.
Jeden cal (inch) równy jest 2,54 centymetra. Odległości mierzy się w
milach (mile), o czym warto pamiętać oceniając dystans w angielskim
atlasie. To samo dotyczy ograniczenia prędkości. Znak z 40 w czerwonym
kółku oznacza ograniczenie do 40 mil na godzinę. Czasami mieszkańcy
Wielkiej Brytanii używają też stóp (foot), np. do określania wzrostu.
Jeśli Brytyjczyk zapyta cię, ile masz wzrostu, nigdy nie odpowiadaj
„metr siedemdziesiąt”, bo po prostu cię nie zrozumie. Powiedz „pięć
stóp, siedem”, gdzie siedem oznacza w domyśle cale. Jednostka zwana
stopą była znana już w starożytności. Wtedy jej długość równała się
rozmiarowi przeciętnej ludzkiej stopy, potem przypisywano jej różne
wielkości. Dziś jedna stopa równa się 30,4 cm. Żeby było jeszcze trochę
trudniej, trzy stopy składają się na jard (yard).
Funt za funta
Wyspiarskie sklepy na szczęście przestawiły się już na system
metryczny. Nie musisz więc zabierać do sklepu kalkulatora, żeby
przeliczyć ile pomidorów kupujesz. Jednak jeśli zamierzasz upiec
ciasto, albo dowiedzieć się, ile waży twoje dziecko, znajomość funtów,
uncji i ćwiartek niewątpliwie się przyda. Funt (pound) wywodzi się od
jednostki używanej w starożytnym Rzymie, nazywanej wtedy również librą.
Stąd dzisiejsze skrótowe określenie funta – lb. Jeden funt jest równy
0,4535 kilograma. Mniejszą od funta jednostką, używaną wciąż często w
przepisach kulinarnych, jest uncja (ounce, w skrócie oz) równa 28,35
gram. 16 uncji składa się na funta. Czasem używa się również jednostki
zwanej ćwiartką (quarter), liczącej sobie 28 funtów. Ćwiartka stanowi
czwartą część cetnara (hundredweight). Warto również pamiętać, że
angielska tona to trochę więcej niż tysiąc kilogramów.
Jak daleko na galonie?
Bez znajomości angielskich jednostek objętości nie obejdą się kierowcy
i miłośnicy piwa. To drugie, dzięki Bogu, sprzedaje się tu na pinty. Na
szczęście, bo kufel liczący sobie pintę objętości to 0,568 litra
złocistego płynu. W przepisach kulinarnych używa się też uncji płynnej
(fl oz, nie mylić z uncją suchą), która równa jest 28,412 mililitra
oraz kwarty (quart) – odpowiadającej dwóm pintom.
Dla posiadaczy samochodów kluczowa miarą są galony (gallon), w których
mierzy się pojemność baku i sprzedaje benzynę. Jeden galon to 4,546
litra. Wyjaśnienia wymaga sprawa przeliczenia, ile spala twój samochód.
Nie dość, że zamieszane są w nią mile i galony, to jeszcze Brytyjczycy
odwrócili kolejność. Spalanie podają w milach na galon, czyli wskaźnik
ten określa, ile mil auto przejedzie na jednym galonie. Przeliczenie go
na ilość benzyny (w litrach), którą auto spali po przejechaniu 100
kilometrów wydaje się prawie niemożliwe.
Ciepło, ciepło, gorąco!
Temperatura podawana w stopniach Fahrenheita na szczęście należy dziś
na Wyspach do rzadkości, niemniej jednak – to się zdarza. Na taką
okoliczność można nosić w portfelu kartkę z wzorem:
X °Fahrenheita = (X – 32) x 5/9 °C
Albo zapamiętać, że 1 stopień Fahrenheita to minus 17,22 stopnie Celsjusza, a 1 stopień Celsjusza to 33,8 stopni Fahrenheita.
Jeśli chcesz mieszkać na Wyspach, nie masz wyjścia. Musisz opanować
przeliczanie jednostek, możesz też włożyć do portfela naszą ściągawkę.
Nie jest wykluczone, że z czasem uda ci się zupełnie przestawić i... na
wakacjach w Polsce zaczniesz przeliczać jednostki w odwrotną stronę.