two4date.co.uk
Wynocha do domu! PDF Drukuj E-mail
Autor: Piotr Sieńko   
niedziela, 20 maj 2007
Polish go back home! To szokujące zdjęcie nadesłał do redakcji Gońca.com jeden z Czytelników. Zrobiono je w toalecie jednego z podlondyńskich sklepów popularnej sieci TKMaxx. Czy to kolejny przykład na to, że przynajmniej część Brytyjczyków jest przeciwna coraz liczniejszej obecności Polaków na Wyspach?

Po serii ataków, do jakich w ostatnich miesiącach doszło w całej Wielkiej Brytanii, a których ofiarami stali się Polacy, docierają do nas kolejne sygnały o dyskryminacji naszych rodaków. Większość takich przypadków uchodzi jednak sprawcom płazem, chociażby z tego względu, że tak jak w przypadku nadesłanego nam zdjęcia, do przestępstw tych Imagedochodzi w miejscach pracy. Polacy zaś boją się utraty posady i dlatego bardzo często przełykają gorzką pigułkę i rezygnują z walki o swoje prawa. Także autor tego zdjęcia, z uwagi na to, że pracuje w miejscu, gdzie pojawił się obrażający Polaków napis, prosił nas o anonimowość.

- Dopiero co podpisałem umowę, nie chcę mieć kłopotów - argumentuje mężczyzna.

Policja bada takie sprawy

Władze brytyjskie cały czas zapewniają, że robią wszystko, by mniejszości narodowe, w tym społeczność polska w Zjednoczonym Królestwie, nie były dyskryminowane.

- Podkreślamy, że nasze prawo nie zezwala na jakąkolwiek formę dyskryminacji, bez względu na to, jaki byłby jej powód - mówi Rhona de La Mer z Home Office, brytyjskiego odpowiednika polskiego Ministerstwa Spaw Wewnętrznych. - Należy zgłaszać wszystkie jej przejawy, instytucjom odpowiedzialnym za ich zwalczanie - apeluje.

Commission for Racial Equality (Komisji Rasowej Równości) - organizacja zajmująca się zwalczaniem przejawów dyskryminacji, jest już bardziej zdecydowana w ocenie przesłanego przez nas zdjęcia.

- Rasizm przeciwko komukolwiek w tym kraju, bez względu na to czy wynika z odmiennej rasy, religii, czy korzeni etnicznych, nie może być tolerowany. Strach i ignorancja nie pomogą w jego zatrzymaniu. Niestety ludzie cały czas doświadczają nierównego traktowania i padają ofiarami dyskryminacji. Tego akceptować nie możemy - podkreśla Emma Cullen z tejże komisji.

Dodaje, że takie sytuacje, jak ta, z którą spotkali się Polacy pracujący w TKMaxxie, są bardzo nieprzyjemne i nikt nie powinien ich doświadczać.

- Dlatego zawsze zachęcamy wszystkich poszkodowanych, by zgłaszali nam takie przypadki. My przekazujemy je policji, która wszczyna śledztwo w każdej z tych spraw - mówi, namawiając do działania.

To chuligańskie wybryki…

O wiele spokojniejsze, o rozwój wypadków są polskie władze i ich przedstawiciele w Wielkiej Brytanii.

- Moim zdaniem stosunek Brytyjczyków do Polaków raczej się nie zmienia. Te przejawy nietolerancji to wybryki tych, którzy tym razem wybrali sobie Polaków, a w piątek zrobią coś podobnego Rumunom lub np. ludności murzyńskiej - mówi Janusz Wach Konsul Generalny RP w Londynie.

Jak podkreśla, niemal identyczne sytuacje zawsze były obecne w wielokulturowym społeczeństwie brytyjskim i zapewne jeszcze nie raz będą powracać.

- Niezależnie od wszystkiego sądzę, że Polacy - i to nie przez konsulat i ambasadę - ale samodzielnie powinni poprzez swoich reprezentantów włączać się we współpracę z organizacjami brytyjskimi walczącymi z różnego rodzaju objawami ksenofobii (np. CRE,) tak aby sprawom takim nadawać znaczenia w oczach instytucji, które dotychczas chroniły wyłącznie widoczne mniejszości etniczne - dodaje konsul Janusz Wach.

Z obserwacji Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej w Londynie, która na bieżąco monitoruje ważniejsze artykuły prasowe odnoszące się do "spraw polskich" wynika, że Polska, a w szczególności jej obywatele cieszą się dobrą opinią w Wielkiej Brytanii. Dotychczasowe publikacje w miejscowej prasie, koncentrują się bowiem przede wszystkim na pozytywnym wkładzie Polaków w rozwój brytyjskiej gospodarki.

- Odosobnione incydenty, które miały miejsce w ostatnim czasie oraz głośna sprawa morderstwa Andżeliki Kluk, nie powinny zakłócić pozytywnego obrazu Polski i Polaków w oczach społeczeństwa brytyjskiego, a ewentualne występowanie takich zdarzeń w przyszłości należy raczej interpretować w kategoriach chuligańskich występków, aniżeli zorganizowanej akcji wymierzonej w Polskę i Polaków - wtóruje konsulowi, Wojciech Pisarski z Wydziału Prasowego Ambasady RP w Londynie.

Bank holiday to brytyjskie święto!

Dwa tygodnie temu policja wszczęła kolejne już na Wyspach śledztwo w sprawie napaści na tle narodowościowym na obywatela polskiego. Tym razem jej ofiarą padła Polka, która na jednej z londyńskich stacji metra została obrzucona wyzwiskami przez przechodniów, tylko dlatego, że mówiła po polsku. Policja z miejsca zajęła się sprawą. Funkcjonariusze badają też przypadek brutalnego gwałtu na innej Polce, w londyńskiej dzielnicy Mitcham. Kobieta została napadnięta, gdy wracała z kursu językowego do domu. Uderzono ją w głowę, a gdy straciła przytomność została brutalnie zgwałcona. Nie wiadomo nawet ilu było sprawców ataku, a o śladach gwałtu świadczyły tylko odniesione przez ofiarę obrażenia.

To jednak nie ostatni przykład świadczący o tym, że Polacy nie są zbyt mile widziani w Wielkiej Brytanii. O dyskryminacji słyszy się niemal codziennie...

Monika, która skontaktowała się z nami kilka dni temu, pracuje w Anglii od ośmiu miesięcy. Zatrudniona jest przez jedną z dużych, pośredniczących w załatwianiu pracy, agencji. Tak jak dla niemal wszystkich pracujących w Wielkiej Brytanii, także dla Moniki, 7 maja (bank holiday) był dniem wolnym od pracy. Powinien być również płatny, tak jak każdy inny.

- Powiedziano nam, że my jako Polacy nie będziemy mieć płacone, ze względu na to, że bank holiday to święto angielskie, a nie polskie - opowiada Monika.

Podobne przypadki, okazuje się, można by mnożyć.

Źródło: www.goniec.com


Zacytuj ten artykuł na Twojej stronie | E-mail

Komentarz (4)
1. Napisał(a) maciej na temat 09-01-2008 14:29 - Gość - IP: 86.164.32.12
 
 
dyskryminacja
Spalono mi samochod ,drugi probowano podpalic policja kazala kupic kamere 3wyrwano wycieraczke,4ukradziono kamere 5zbili szybe w aucie 6wyrwano lusterka 7zbili szyby w aucie.wszystko to dzieje sie przed moim domem.Policja byla u nas w domu 9 rcazy mimo ze ma nagrania nie moga nic zrobic!A to nie koniec! straty materjalne sa duze ale strach przed jutrem wiekszy
 
2. Napisał(a) Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć na temat 21-02-2008 20:15 - Gość - IP: 217.171.129.75
 
 
dyskryminacja cd
Od 2 miesiecy szukam domu do wynajecia. W jednej z agencji za posrednictwem ktorej chcialam wynajac dom zostalam bardzo niemilo potraktowana! Kiedy poprosilam o powtorzenie pytania po prostu wysmiala mnie i odeszla! Ta sama osoba zapewniala przez 2 tygodnie moich znajomych ze napewno(!!!) beda mogli wynajac dom. Ba, zadzwonila do nich po odbior kluczy- wczesniej wplacili zaliczke. Przybyli do agencji w ciagu kilku chwil- powiedziala im ze wlasnie wynajeto to mieszkanie komus innemu. Jednak do dzis to samo mieszkanie widnieje w ofercie. Kolejny przyklad w tej samej agencji- kilkakrotnie umawiano sie z moja kolezanka na ogladanie mieszkania ale nikt sie nigdy nie pojawial. Ta kobieta poprostu bawi sie nami jak kukielkami! Ale my tego tak nie zostawimy!!! 3majcie za nas kciuki
 
3. Napisał(a) Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć na temat 17-03-2008 15:23 - Gość - IP: 86.145.130.139
 
 
dyskryminacja
Niestety na co dzien spotykamy sie z dyskryminacja. Tez kiedys mialem problemy z samochodem, ale przeprowadzolem sie i o dziwo pomoglo z doswiadczenia powiem ze lepiej mieszkac na dzielnicach protestanckch niz katolickich. Co do dyskryminacji czuje sie dyskryminowany w pracy przez swojego przelozonego, muwiac prosto czepia sie tylko mnie wszyscy rozmawiaja a tylko ja za rozmowe zostalem zrugany ludzie sie spuzniaja a ja raz przyszedlem o 8.00 a moj szef powiedzial ze musze przychodzic za 5 bo o 8 zaczynamy prace. itp Co z tym zrobic czy isc z tym wyzej ?? Moze ktos mial podobny przypadek prosze o rade Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
 
4. Napisał(a) Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć na temat 01-04-2008 07:31 - Gość - IP: 89.241.186.215
 
 
letting agencies
Gdzie zgłaszać przypadki "ukrytej duskryminacji"? 
Ja również mam problem z wynajęciem mieszkania. Po kilkunastu próbach, kiedy to pracownica agencji nie chciała ze mną nawet rozmawiać, udało mi się umówić na oglądanie dwóch mieszkań. Dzień przed umówionym terminem otrzymałam telefon,że na jedno z nich znalazł się ktoś chętny. Kiedy następnego dnia po obejrzeniu pozostałego mieszkania przyszłam do agenci powiedziano mi, że niestety po mnie oglądał je ktoś inny bo pani myślała, że nnie jestem zainteresowana. Mimo, że tamta osoba też nie zdecydowała miała pierwszeństwo wyboru. Pani zadzwoniła do niej i powiedziała mi, że niestety oferta (dla mnie) jest już nieaktualna. 
Wszystko robione jest z grzecznym uśmiechem. Co z tym zrobić? Czuję się dyskryminowana i bezsilna. Pani zasugerowała, żebym szukałą mieszkania przez ogłoszenia w gazecie a nie za pośrednictwem agencji. 
Czy ktoś wie do kogo zwrócić się z takim problemem? Nie chcę tak tego zostawić.
 

Dodaj swoją opinię !
  • Zanim klikniesz 'Wyślij', upewnij się że poprawnie wpisałeś kod antyspamowy.
  • W innym przypadku nie będziesz mógł wysłać wiadomości.
Imię:
E-mail
Tytuł:
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod:* Code
Powiadom mnie o komenatrzach

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisów
Wszystkie komentarze są wyłączną własnością ich autorów

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
NO FILE
PageRank tego serwisu
Polskie randki w UK.Randki dla Polaków w Anglii.Fotki.Flirt.Czat.Filmikipolskie testy na angielskie prawo jazdy w anglii, prawko w uk, testy na prawko po polskupolskie testy na angielskie prawo jazdy w anglii, prawko w uk, testy na angielskie prawko po polsku