Poszukujemy partnerów medialnych, reklamodawców oraz osób chętnych do współpracy. Masz pomysł na ciekawy artykuł lub felieton? Robisz zdjęcia? Skontaktuj się z nami: office@southampton.info.pl
Angielska firma szykanuje pracujących w niej Polaków. Większość z nich zrezygnowała z zapowiedzianego na poniedziałek strajku, bojąc się utraty miejsc pracy. Tylko kilkunastu z ponad 250 pracujących w przedsiębiorstwie S.H. Pratt & Co. (Bananas) w Luton Polaków zdecydowało się na pikietę przed siedzibą firmy. Pracownicy tej największej w...
...Wielkiej Brytanii pakowalni
bananów zaopatrującej takich gigantów jak Tesco i Morrisons,
zapowiedzieli w ubiegłym tygodniu protest przeciwko dyskryminacji,
mobbingowi i nieludzkiemu traktowaniu.
Polacy skarżą się na pracę w trudnych warunkach: ponad wymaganą prawem normę godzin i presję ze strony kadry zarządzającej.
– Były tygodnie w tym roku, że pracowaliśmy nawet po 74 godziny – uskarża się jeden z pracowników. – Nie mamy płaconych nadgodzin i wyższych stawek w weekendy. Drugą zmianę zaczynamy o 14.30, ale nigdy nie wiadomo kiedy się ona skończy. Czasem trwa nawet do 2 w nocy.
– Za każdym razem, gdy próbujemy walczyć o swoje, słyszymy: jak wam się nie podoba to wynocha. Na wasze miejsce przyjdą inni – opowiada młoda kobieta.
– Współczuję tym ludziom – komentuje jeden z brytyjskich pracowników fabryki. – Już siedem lat tu pracuję. Jest bardzo ciężko, ale najgorzej mają Polki. Pracują niesamowicie szybko i długo. Tak być nie powinno.
Czara goryczy polskich pracowników Pratt Bananas przelała się 7 maja, kiedy to w dzień ustawowo wolny od pracy w Wielkiej Brytanii pracowali jak zwykle, przekonani, że tak jak każdy robotnik na Wyspach dostaną za to wyższą stawkę.
– Powiedziano nam, że my jako Polacy nie będziemy mieć płacone ze względu na to, że bank holiday to święto angielskie, a nie polskie – opowiada Monika, która skontaktowała się z nami kilka dni temu. W Anglii pracuje od ośmiu miesięcy. W Pratt Bananas zatrudniona jest przez jedną z dużych, pośredniczących w załatwianiu pracy agencji. To właśnie zatrudnieni przez nią Polacy skarżą się najbardziej na warunki pracy w zakładzie.
Straciła ciążę
Kilka miesięcy temu z powodu przepracowania jedna z zatrudnionych tam Polek poroniła zaawansowaną ciążę. Magdalena cieszyła się na myśl o dziecku, które już niedługo miało wypełnić prawie całe jej życie. Kłopoty zaczęły się, kiedy szefowie Pratt Bananas odmówili jej przeniesienia do lżejszej pracy, mimo że wiedzieli, iż ma problemy z donoszeniem ciąży. Teraz pozywa swojego pracodawcę do brytyjskiego Sądu Pracy.
W ubiegłym tygodniu BBC za pomocą ukrytych mikrofonów zdobyła materiał dowodzący pogardliwego odnoszenia się przełożonych do pracowników, polegającego m.in. na wyzwiskach i zwalnianiu pod byle pretekstem. Materiał potwierdza również doniesienia Polaków, którzy wielokrotnie skarżyli się, że muszą pracować w nadgodzinach sześć lub siedem dni w tygodniu i to bez słowa sprzeciwu, ponieważ mogliby stracić zatrudnienie. Odmawiano im przerw, jeśli nie wypracowali określonych norm.
– To było formą kary – mówi Magdalena, która zdecydowała się pozwać Pratt Bananas. – Jeśli skończyłeś, mogłeś zrobić sobie przerwę, jeśli nie – przerwy nie było – dodaje. Według Polki pracownicy musieli prosić o pozwolenie, nawet gdy chcieli wyjść do toalety. Jeśli nie uzyskali zgody, musieli wrócić do pracy przy taśmie produkcyjnej.
Magdalena z powodu krwawienia otrzymała zwolnienie lekarskie usprawiedliwiające nieobecność w pracy, ale gdy wróciła do firmy menedżer, mimo iż wiedział o jej komplikacjach z ciążą, odmówił przesunięcia jej do lżejszej pracy. Polka jest przekonana, że sposób, w jaki ją traktowano przyczynił się do poronienia.
S.H. Pratt & Co. należy do programu Fairtrade i korzysta z jego znaku jakości w zamian za zobowiązanie do przestrzegania standardów etycznych. Fairtrade nakazuje rzetelne traktowanie farmerów w krajach Trzeciego Świata przy rozliczeniach finansowych.
Pratt Bananas wszystkiemu zaprzecza i twierdzi, że dobro pracowników jest dla firmy „nadrzędnym priorytetem". W oświadczeniu przekazanym BBC firma zapowiedziała przeprowadzenie dochodzenia w celu ustalenia, czy kierownictwo stosuje się do obowiązujących wytycznych. Gdy w poniedziałek rano chcieliśmy porozmawiać z szefostwem firmy, wyproszono nas z budynku fabryki. – My tu nie mamy żadnych problemów – wyjaśniał jeden z menedżerów. – Popracowalibyście tu trochę, to zobaczylibyście jak jest.
Zastraszeni czy zmanipulowani?
Cały ubiegły tydzień menedżerowie Pratt Bananas przekonywali Polaków, by nie strajkowali, sugerując, że mogą stracić pracę. W rezultacie na protest zdecydowali się nieliczni.
– Pewnie teraz, jak w firmie zobaczyli kto przyszedł protestować, wyrzucą nas od razu – martwiła się w poniedziałek rano młoda kobieta. – Reszta dała się zastraszyć. Ich sprawa. Najwyżej nie będą mogli rano spojrzeć w lustro.
Tymczasem co do tego, że Pratt Bananas łamał prawo, wątpliwości nie mają poproszeni przez nas o opinię prawnicy. Są oni gotowi reprezentować przed sądem zatrudnionych w Luton robotników.
– Cała załoga ma prawo złożyć bardzo duże roszczenie przeciwko pracodawcy o odszkodowanie za totalne nieprzestrzeganie, czasami bardzo podstawowych, ustaw Prawa Pracy. Ja odniosłam wrażenie, że załoga pracuje w niewolniczym systemie. Mam nadzieję, że pracownicy się teraz „obudzą” i położą kres takim praktykom – komentuje mecenas Iwona Dettlaff z kancelarii Dettlaff Solicitors w londyńskim Bromley.
Analiza prawna kancelarii Dettlaff Solicitors
Co mówi brytyjskie Prawo Pracy?
Przewiduje ono, iż:
– nie wolno pracować więcej niż 48 godzin w tygodniu, chyba że pracownik podpisał zgodę na zatrudnienie na więcej niż 48 godzin; taka zgoda musi być pisemna i może być w każdej chwili przez pracownika odwołana,
– nie wolno pracować więcej niż 6 godzin bez 20-minutowej przerwy,
– nie wolno pracować bez 11-godzinnej przerwy między jednym dniem pracy a drugim,
– nie wolno mieć mniej niż 20 dni płatnego urlopu (w to wlicza się tzw. bank holidays),
– opłata za urlop powinna wynosić tyle, co średnia zarobków,
– dla kobiet w ciąży pracodawca musi zrobić tzw. risk assessment i zmodyfikować warunki pracy, aby nie zagrażały zdrowiu matki/ciąży,
– nie wolno zwalniać z pracy pracowników tylko dlatego, że dochodzą swoich praw lub dlatego, że są w ciąży,
– minimalna płaca musi wynosić 5,35 funta brutto dla osób powyżej 22 lat.
Jeżeli te prawa zostały złamane, pracownik może wystąpić do Trybunału Pracy. Może żądać odszkodowania/rekompensaty za nieodpowiednie wynagrodzenie, za nadmierną ilość godzin, za brak przerw między dniami pracy, nieopłacony prawidłowo urlop. Odszkodowanie wynosi tyle, ile stracone zarobki.
Odmienną sprawą jest dyskryminacja w miejscu pracy. Jest ona niedozwolona, jeżeli dotyczy płci, rasy, religii, narodowości. Odszkodowanie nie jest wyliczane matematycznie, jako że ma rekompensować sprawioną przykrość, ale wynosi z reguły od 2 do 5 tys. funtów,
choć w drastycznych przypadkach może wynosić kilkanaście albo i kilkadziesiąt tysięcy. Zdaniem prawników z kancelarii Dettlaff Solicitors wygląda na to, że w Pratt Bananas były praktykowane zasady dyskryminacyjne.
Co mówi brytyjskie Prawo Cywilne?
Przewiduje ono, że pracodawca ma obowiązek stworzenia bezpiecznego miejsca pracy. Na to składa się:
– bezpieczny system pracy,
– bezpieczne lokum,
– bezpieczne maszyny i narzędzia,
– bezpieczni (przeszkoleni) pracownicy,
– bezpieczne warunki zewnętrzne (np. powietrze, temperatura itd.),
– bezpieczne ubranie ochronne, jeżeli takie jest potrzebne.
Z informacji przekazanych kancelarii przez pracowników Pratt Bananas wynika, że firmie daleko od tego, aby ją nazwać bezpiecznym miejscem pracy. Aby to zmienić, należy sięgnąć po pomoc inspektora z Health & Safety Executive. Jeżeli zaś ktokolwiek w ciągu ostatnich 3 lat miał wypadek i poniósł obrażenia cielesne, może rościć odszkodowanie w Sądzie Cywilnym za obrażenie i za straty finansowe tym spowodowane, np. straty zarobków lub koszty leczenia.
Sprawy w Trybunale i sprawy wypadkowe prowadzi się na zasadzie no win no fee: przy przegranej pracownik składający roszczenie nic nie płaci, a prawnik nie otrzymuje zapłaty; przy wygranej prawnik ma prawo odtrącić od odszkodowania (czyli po zakończeniu sprawy) na rzecz własnych kosztów 25 proc. (wypadki) lub 30 proc. (Trybunał). Koszty sprawy, np. koszty sądowe ponosi firma adwokacka.
1. Napisał(a) bicz na temat 04-06-2007 18:27 - Zarejestrowany - IP: 172.142.24.189
Pozdrawiam tych nielicznych co zdecydowali się na strajk bo to tego trzeba mieć jaj! I pozwać firmę, angielskie prawo jest mocno po stronie pracowników w tym kraju, to nie nasza kochana ojczyzna.
A reszta niech sie dalej daje chłostać to niedługo będziemy tu mieć drugą Polskę.
2. Napisał(a)
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
na temat 09-07-2007 15:12 - Gość - IP: 81.107.113.227
ss
ja pracuje w stevenage 6 miesiecy w firmie flamingo, tam moznA POWIEDZIEC ZE jest podobnie pracujemy po 60 godzin czasem 50 godz. a stawka jest taka sama 5.35 nie podwyzszaja nam nic kaza szybko pracowac i jak im sie cos nie spodoba to zwalniaja z pracy,w kazdy bank holiday chodzimy do pracy i i placa nam tylko 5,35 za godz. powinni placic wiecej prawda? ludzie boja sie odezwac poniewz boja sie ze wywala ich z pracy.pracujemy codziennie po 11 godzin i mozna powiedziec ze praca jest ciezka.co mamy zrobic czy mamy zglosic sie do jakiejs firmy????ktora sie zajmuje takimi sprawami??
3. Napisał(a) Żbik na temat 11-07-2007 00:16 - Gość - IP: 172.206.40.53
ss
Wejdz na forum: http://southampton.info.pl/component/option,com_smf/Itemid,101/ i tam napisz o problemach, bo do artow rzadko kto zaglada. Tam Ci pomoga.
4. Napisał(a)
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
na temat 07-08-2007 21:09 - Gość - IP: 82.39.33.220
Nie jestem sama...
Pracuje w Hexham,na pokowni,pokujemy ciastka do np.Asda,Tesco itp..Pracuje w tej firmie od roku,sama sie dziwię bo tam nie jest lekko,wykorzystują nas na każdym kroku,pracujemy 12 godz. po 4 dni i 4 mamy wolne.Przez 12 godz. mamy dwie przerwy 30 minutowe,ale nie płatne ,płacą nam za 11 godz.Warunki okropne,mamy menagera anglika który znęca się nad nami psychicznie,wydziera się przez cały dzień i wyzywa od idiotów.Pojechałam w lipcu na 9 dni do polski po powrocie okazało się że nie zapłacili mi za 5 dni urlopu,choc w kwietniu podpisano mi zgodę,mam to na piśmie,jestem zła,powiedziano mi że należy mi sie urlopu 15 dni rocznie, 13.75 godz .na miesiąc nie wiem skąd oni wzięli te obliczenia..Oszukują nas cały czas,pracuje tam 63 polaków i robią nas wszystkich w balona,a jak domagamy sie swojego to nas uciszają typu; znajdz sobie inne hobby i się nie interesuj za dużo..Szukam teraz nowej pracy,jak znajdę to na pewno ich tego tak nie zostawię,ktoś musi im się sprzeciwić..
5. Napisał(a)
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
na temat 28-09-2007 12:14 - Gość - IP: 82.153.252.37
niedajcie sie
LUDZIE JA NIEROZUMIEM JESTESMY POLAKAMI POWINNIMY TWORZYC JEDNOSC A NIE ODREBNE JEDNOSTKI TRZEBA POKAZAC TYM GLUPIM ANGLIKOM KTO TU RZADZI NIE MOZNA SIE DAWAC PRACY JEST TYLE CO WLOSOW NA GLOWIE TYLKO WYSTARCZY CHCIEC JESLI W WASZEJ PRACY JEST COS NIEZGODNEGO Z REGULAMI TO NIEBAC SIE JEST POLICJA SA SPECJALNE URZEDY JESLI NIEZNACIE ANGIELSKIEGO W KAZDYM URZEDZIE MUSI BYC WAM ZAPEWNIONY TLUMACZ POCZEKACIE PARE DNI I TYLE .BO JAK KAZY BEDZIE CICHO SIEDZIAL TO POTEM ONI BEDA NAMI GARDZIC SZYDZIC JESTESMY LEPSI NIZ ONI.WYKSZTALCENI,LEPSI W PRACY SA LADNE KOBIETY I SUPER FACECI A ONI CO NA BALETACH TO PATRZA ABY SIE JAK NAJWIECEJ UPIC POTEM WYRWAC BYLE JAKIEGO GOSCIA ZROBIC TO BYLE GDZIE A POTEM JAK DZIECKO SIE PYTA GDZIE JEST TATUS TO MAMA MOWI BYL NIEDOBRY I ODSZEDL!!!!!!A PEWIE NIEWIE KTO NIM JEST.DOMY Z DYKTY PELNO ROBACTWA SYF JAK NIEWIEM PIERDZA NA ULICY I W SKLEPACH BEKAJA I ONI PISZA SIE LEPSZYMI NIEWIEM W CZYM!!!!KTOS IM MUSI TO USWIADOMIC WRESCIE!!!!!
6. Napisał(a) angus na temat 29-09-2007 15:16 - Gość - IP: 79.64.52.231
niedajcie sie
masz troche racji, ale. popierwsze to oni tu rzadza bo to oni sa u siebie. po drugie tlumacz nie MUSI ale MOZE zostac przydzielony wiec nie pitol glupot i nie wprowadzaj w blad. po trzecie zanim zaczniesz pouczac na temat jezyka angielskiego sama nausz sie jezyk apolskiego, bo twojego tekstu nie da sie zrozumiec nie mowiac o ortografii.
7. Napisał(a)
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
na temat 01-10-2007 23:25 - Gość - IP: 82.19.58.67
niedajcie sie
Witam! Tez mam mały problem z pracą poniewaz zostałem niesłusznie zwolniony. Akurat jestem na etapie odwołania i nie mam zamiaru tego tak zostawic. Poza tym wszystkim rodakom polecam przyłączyc się do jakiegos związku zawodowego, który w razie problemów z pracodawcą pomoże, lub poprowadzi całą sprawę. Jednym z wiekszych jest GMB. Poczytac możecie tutaj: http://www.cooltura.co.uk/index.php?id=1188296469
8. Napisał(a)
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
na temat 22-12-2007 09:44 - Gość - IP: 80.41.164.100
nie dajcie sie
Popieram upominanie sie o ludzkie traktowanie i dociekanie swoich praw w przeznaczonych do tego instytucjach. Sama jestem na etapie kierowania oskarzenia o dyskryminacje i bezprawne zwolnienie- tylko dlatego ze odwazylam sie poruszyc ten problem- do Trybunalu Pracy. Jest to dluga i trudna droga,ale nie naleze do osob ktore pozwola sobie/przepraszam / srac na glowe Jesli macie powazne problemy b.wazne jest aby zwrocic sie do odpowiednich instytucji ktore pomoga Wam udzielajac informacji. Wystarczy podstawowa znajomosc jezyka i mozma sobie dac rade.Taka instytucja jest chociazby Citizen Advice Bureau. Mozna je znalezc nawet w nieduzych miastach. A teraz informacja dla MADRALI PAWLA nie kazdy moze byc takim intelektualista jak TY, ale z Twoich pouczan nic nie wynika- NAPEWNO NIE POMOGLES NIKOMU- nie tylko ta wiadomoscia, ale w TWOIM marnym zyciu- MADRALO
9. Napisał(a) Paweł na temat 23-12-2007 01:10 - Gość - IP: 82.19.58.67
nie dajcie sie
Witam ponowanie! Agata mogłabyś sie dokładniej wyrazic, bo nie za bardzo mogę cię zrozumiec cyt. "madralo", "nikomu nie pomogłes" O co ci chodzi i jaki masz tutaj problem!!!?
10. Napisał(a)
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
na temat 23-12-2007 01:17 - Gość - IP: 82.19.58.67
nie dajcie sie
cd. "intelektualisto" "Twoim marnym życiu" , co za idiotka! Albo najlepiej to nic nie pisz, bo i tak z twojej wypowiedzi nic mądrego nie wyniknie. Bez odbioru! Tępa sztuko!!!
11. Napisał(a)
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
na temat 23-12-2007 09:11 - Gość - IP: 80.41.174.234
nie dajcie sie
Zabolalo Pawelka ze ktos odwazyl sie powiedziec prawde. To nie miejsce na wytykanie kto pisze stylistycznie niepoprawnie,lub cz ktos robi bledy. Tutaj ludzie prosz o rade i pomoc. Po raz kolejny zdemaskowales sie. Mozna porownac Twoja erudycje do Lecha Walesy-DUZO I NIE NA TEMAT. To nie o Pawelku ''PAWELKU NIE DAJ SIE'',tylko ''NIE DAJCIE SIE''-krzywdzic ludzie.
12. Napisał(a)
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
na temat 23-12-2007 14:35 - Gość - IP: 80.41.191.154
nie dajcie sie
Agata nie reaguj na zaczepki pustaka.Pablo prawdopodobni masz problemy emocjonalne. Jesli jestes innego zdania to pewnie masz dla nas dobre rady. POPIERAM WSZYSTKICH KTORZY NIE DAJA SIE POZBAWIC GODNOSCI. Wszystko jest trudne dopoki nie stanie sie latwe.Angole kieruja sie instynktem,a nie rozumem mozna z nimi wygrac.
13. Napisał(a)
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
na temat 23-12-2007 20:30 - Gość - IP: 82.19.58.67
nie dajcie sie
Posłuchaj no dziewczynko, bo widzę że masz jakieś problemy z rozumem. To co napisałem w pierwszym poście tyczyło sie mojej sytuacji w której sie znalazłem i na tej podstawie chciałem przekazac innym, co zrobic aby zabezpieczyc sie wrazie ewentualnych problemów z pracodawacą. W tym celu poleciłem zpisac się do jakiegoś związku zawodoweg np. GMB. Który w razie problemów z pracodawca pomaga w załatwianiu wszystkich formalnosci i prowadzi cała sprawę. Nie poleciłem żadnych Advice Bureau tak jak Ty to zrobiłaś, bo nikt tam nie mówi po polsku, a najczęsciej problemy z pracodawaca maja osoby które nie znaja dobrze angielskiego, więc po jakiego Hu..a polecasz to biuro skoro mało kto sie tam dogada!!! Ja wybrałem opcje dla wszystkich! Bez problemów z angielskim i innych pierdół- czekania i umawiania się na spotkania itp. W GMB w southampton jest bardzo miła Pani, wystarczy jeden telefon i wszystko wiesz. Bez jąkania, głupich min i innych ceregieli. Dlatego też jesli masz jakiś problem ze zrozumieniem tego co napisałem wczesniej i teraz, to idzi się zapisz do jakiegos POLSKIEGO psychologa- tak żebys mogła sie dobrze dogadac i przedstawic swój problem. Może wówczas zaczniesz coś rozumiec i szanowac innych zdanie!!!
14. Napisał(a)
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
na temat 23-12-2007 20:36 - Gość - IP: 82.19.58.67
nie dajcie sie
Elka dla ciebie mam tylko jedną radę! Dołącz do koleżanki i zapiszcie sie razem!!! Życze wam jak najlepiej!
15. Napisał(a)
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
na temat 04-01-2008 15:56 - Gość - IP: 86.175.10.29
ciaza
wlasnie zwolniono mnie z pracy. pracowalam dla agencji extraman ponad rok czasu, zwolniono mnie w 3 miesiacu ciazy za to ze jestem w ciazy to jest chore, ale ja sie nie dam juz dzisiaj obdzwonilam prawnikow i od przyszlego tygodnia wytaczam proces!!! ale nie dosc tego moja praca do czasu byla ok, niestety przymusowo musielismy pracowac 12 godzin dziennie po 6 czasami 7 dni w tygodniu a jesli odmowilismy slyszelismy ze zostaniemy zwolnieni , na domiar tego na 12 godzin pracy mielismy tylko 2 lub 3 20 minutowe przerwy!!! to nie sa ludzkie warunki!!! ale sprawa jest do wygrania i mam nadzieje ze odszkodowanie bedzie wysokie bo zapomnialam dodac pierwsza ciaze poronilam w 5 miesiacu wlasnie przez prace. tak ze licze na wysokie wynagrodzenie moich nerwow
17. Napisał(a) ania na temat 05-02-2008 21:45 - Gość - IP: 86.2.13.120
jeje
przepraszam cie olu ale musze troche cie poszykanowac bo jesli cie stac na prawnika to nie moglas mec lepszej pracy do takich fabrk ida ludzie z mala wiedza na jakiekolwiek tematy wogole w fabrykach to tz same q...wy i wogole jak ot moja kumpela mowi tam sa dzialy: - matrymonialny - Sex randka -blondynki sa the best i oczywiscie pelna rewia mody ze wzzgledu na polki tylko i wylacznie bylas w ciazy i pracowaalas w fabryce to nie dorzeczne jako przyszla matka sama na to sie narazalas :O) paka
18. Napisał(a) diablo na temat 19-05-2008 15:22 - Gość - IP: 89.242.245.91
ojjj
ja pracowalam dluzszy czas w hotelu i wyrzucil mnie menager za to ze mialam swoje zdanie i nie dalam sobie w kasze dmuchac tak jak to inni daja myslal ze jest wyzej odemnie i bede robic co on chce t5o sie mylil zbytnio jezyka niezam ale co mnialam powiedziec to powiedialam i8 jestem za to z siebie dumna buhaha chociarz stracilam prace ale niedam sobo pomiatac tylko ze bylam niz od pracodawcy i z miejsza znajomoscia jezyka jak nie ta praca to inna. ludzie nie bujcie sie owic tego w prost swojim pracodawcom co lez wam na sercu a nie jak niektorzy sa z was co to nie oi za plecai pracodawcy w swojich znajomych narzekacie pozdro wam
19. Napisał(a) diablo na temat 19-05-2008 15:29 - Gość - IP: 89.242.245.91
ojjj
ojjj moze ktos z was jest ze stevenage chialabym czegos wiecej onim sie dowiedziec i ujak tam est zamieszkaiem czy latwo nalezc jakis lokum z gory dzieki za jakokolwiek odpowiedz trzymAJCIE SIE