Jeśli lecieć na wyspy z Polski to najlepiej tanimi liniami. Lot jest krótki, trwa zaledwie kilka godzin. Oczywiście w zależności od tego, z którego polskiego lotniska startujemy. Tak czy inaczej, nie jest to wielogodzinna podróż międzykontynentalna, więc w większości przypadków nie będzie nam potrzebna klasa biznes czy premium. Chyba każdy potrafi wysiedzieć 2 godziny na wygodnym fotelu w samolocie.

Tanie linie lotnicze są dobre dlatego że są tanie. Przewoźnicy ci, jak zresztą wszyscy inni, stosują metodę progresji cen przy wyznaczaniu opłaty za bilety. Oznacza to, że bilety w samolocie nie są warte tyle samo, i im późniejsze miejsce kupujemy tym jest ono droższe. Jeśli kupujemy bilety na lot jako pierwsi i do tego jest promocja, mamy szansę na zgarnięcie lotu za grosze. Czasami nawet za złotówkę. Ale spokojnie można też dostać lot za np. 20 zł, co jest śmiesznie niską kwotą za lot na odległą o setki kilometrów wyspę. Im później kupimy bilet tym z reguły będzie on droższy. Czasami są one na tyle drogie, że nie przypominają już biletów na tanie linie lotnicze. Jeśli będziemy chcieli kupić lot w którymś z bardzo atrakcyjnych terminów, np w Sylwestra, przygotujmy się na ceny idące w kilkaset złotych.

Oprócz tego ceny podlegają ciągłym fluktuacjom. Odpowiada za to algorytm, który tak je dobiera aby zmaksymalizować zysk ze sprzedanych biletów. Czyli chce aby sprzedać jak najwięcej biletów po jak najwyższej cenie. Jeśli do lotu nie zostało dużo czasu a biletów sprzedano niewiele, np. na połowę samolotu, algorytm może postanowić obniżyć ceny. Robi to po to, aby sprzedać pozostałe miejsca i żeby samolot nie leciał w połowie pusty.

Innym zjawiskiem jest overbooking. Szczególnie wśród tanich przewoźników. Oznacza to, że linia sprzedaje więcej biletów niż jest miejsc w samolocie. Z reguły ma to sens, bo zazwyczaj do każdego lotu nie stawia się co najmniej kilka osób. Często jednak stawiają się wszyscy i wtedy powstaje problem. Rozwiązanie tego jest zadziwiająco proste. Po prostu, niektóre osoby nie lecą i są odsyłane z kwitkiem. W w pierwszej kolejności nie polecą ci, którzy sami ze swej woli zrezygnują. Jeśli nikt nie zrezygnuje z lotu, nie lecą te osoby które kupiły bilety jako ostatnie.

Oprócz tego trzeba dobrze czytać wytyczne przewoźników dotyczące bagaży. Jeśli coś będzie nie tak, np. weźmiemy za dużo bagaży lub będą one za duże, będziemy musieli liczyć się z ekstremalnie dużymi dopłatami dla nieuważnych. Opłaty będą zazwyczaj rzędu kilkuset złotych. Czyli bilet kupiony za 20 zł a dopłata za dodatkowy bagaż w wysokości 380 zł. Słabo się to opłaca, więc radzimy czytać regulaminy.

Biletów dobrze jest szukać w serwisach do szukania biletów np. http://www.skyscanner.pl/, jednak kupić je najlepiej bezpośrednio u przewoźnika, wtedy nie zapłacimy prowizji. Czyli szukamy biletu przez wyszukiwarki, zapamiętujemy termin i godzinę. Potem wchodzimy na stronę przewoźnika u którego jest znaleziony przez nas lot i kupujemy tam po niższej cenie.

Samolotem na wyspy

Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *